Powódź na niespotykaną skalę. Mieszkańcy przerażeni, dzikie zwierzęta uciekły z zoo

2 min. czytania
11.09.2024 14:30
Obserwuj nas na Google

Maiduguri, stolice nigeryjskiego stanu Borno, nawiedziły powodzie, które zdewastowały miasto. Ucierpiało między innymi tamtejsze zoo, z którego uciekły dzikie zwierzęta, w tym krokodyle i groźne węże. Mieszkańcy są przerażeni.

Powódź w Nigerii
fot. East News

Powodzie w Nigerii. Zwierzęta uciekły z zoo

Ulewne opady deszczy w stanie Borno sprawiły, że w Maiduguri doszło do powodzi na skalę nieobserwowaną od trzech dekad. Wiele osób zmuszonych było opuścić swoje domy. Ucierpiało także tamtejsze zoo nazywane Sanda Kyarimi. Jego władze potwierdzają, że na wolność wydostało się wiele dzikich zwierząt, które mogą być niebezpieczne dla mieszkańców.

Redakcja poleca

Ali Donbest, który prowadzi Sanda Kyarimi Zoo, powiedział BBC, że nie wie dokładnie, ile zwierząt jest na wolności, ale trwają poszukiwania, aby je zlokalizować. Znaleziono jednego strusia, ale radzi mieszkańcom, aby byli ostrożni, ponieważ część z nich jest bardzo groźnych dla ludzi. Mowa tutaj między innymi o krokodylach i jadowitych gatunkach węży.

- Udało nam się złapać strusia widzianego na ulicy, otrzymaliśmy też telefon z informacją, że w innym miejscu znaleziono krokodyla, ale nie możemy tam dotrzeć z powodu powodzi – mówił Donbest. Dodał także, że klatki, w których trzymano lwy i hieny, zostały zalane przez wodę powodziową, ale nie wiadomo, czy zwierzęta zdołały uciec. Co więcej, władze otrzymały też zgłoszenie, że widziały hipopotama, ale tego gatunku w zoo nie było, bo może oznaczać, że powódź rozproszyła zwierzęta z innych obszarów stanu.

Mieszkańcy przerażeni. Obawiają się ataków zwierząt

W rozmowie z BBC jeden z mieszkańców potwierdził, że w tej chwili najbardziej obawia się spotkania dzikiego zwierzęcia. Również dziennik "Daily Trust" powołuje się na relacje jednego z mieszkańców terenów przy zoo, który opisuje, jak uciekał z powodu strachu przed atakami zwierząt, które wydostały się na wolność.

W mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej filmików i zdjęć z dzikimi zwierzętami spacerującymi po ulicach. Brodzący w wodzie struś czy pływający krokodyl dla ludzi spoza Nigerii to ciekawostka, natomiast dla mieszkańców Maiduguri naprawdę niepokojące obrazki.

To niestety nie jest pierwszy taki przypadek, w którym ulewne deszcze, nawiedzające ten kraj, powodują kompletny chaos w życiu jego mieszkańców. Powodzie w północno-wschodniej Nigerii pochłonęły w zeszłym miesiącu życie co najmniej 49 osób, natomiast powódź w 2022 roku pochłonęła życie ponad 600 osób.

Stan Borno, miejsce narodzin dżihadystycznej organizacji Boko Haram, nadal zmaga się z trwającą od 15 lat rebelią, która pochłonęła życie i zmusiła do przesiedlenia wiele osób. Teraz tragedię tych ludzi dodatkowo zwiększa powódź, a także obawa przed dzikimi zwierzętami, które wydostały się na wolność z zalanego zoo.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET