Tragiczne wydarzenia w pierwszym dniu szkoły. Kierowca wjechał w tłum, są ofiary śmiertelne
Początek roku szkolnego w Chinach rozpoczął się od prawdziwej tragedii. Jak podała państwowa stacja CCTV, w jednym z miasteczek w prowincji Szantung kierowca autobusu stracił kontrolę nad pojazdem i wjechał w tłum ludzi. W wypadku zginęło 11 osób.
Początek roku szkolnego w Chinach naznaczony tragedią
We wtorek autobus szkolny wjechał w tłum ludzi przed szkołą średnią we wschodnich Chinach. W wypadku zginęło 11 osób, w tym pięcioro uczniów oraz szóstka rodziców. Państwowa stacja CCTV poinformowała, że kierowca „stracił kontrolę” nad pojazdem, gdy ten zbliżał się do szkoły w mieście Tai’an w prowincji Szantung po godzinie siódmej rano tamtejszego czasu. Pojazd miał wpaść w grupę stojących na poboczu ludzi. W wyniku wypadku kilkanaście osób zostało rannych i aktualnie przebywa w szpitalu. Poinformowano, że stan jednej osoby jest krytyczny, a parametry życiowe kolejnych 12 osób są stabilne.
Obecnie trwa ustalanie przyczyn wypadku. Według CCTV kierowca został zatrzymany przez lokalną policję. W depeszy agencji AFP czytamy też o dramatycznych zdjęciach, które pojawiły się w sieci. Widać na nich rodziców klęczących nad ciałami dzieci. Początkowo trudno było o weryfikację, ale dziennikarze AFP potwierdzili ich autentyczność.
W tym tygodniu wiele szkół publicznych w Chinach, podobnie jak w Polsce, wznowiło działalność, rozpoczynając nowy rok akademicki. Wydarzenia w prowincji Szantung niestety rzucają się cieniem na powrót dzieci i młodzieży do szkół. Nie można jeszcze przesądzać o przyczynach wypadku, natomiast, jak sugerują dziennikarze AFP, przyczyną mogły być niskie standardy bezpieczeństwa, jakie obowiązują na chińskich drogach. To bowiem nie pierwszy taki tragiczny wypadek tego lata. W lipcu chińska policja poinformowała o podobnym wypadku. W centrum miasta Changsha pojazd wjechał w pieszych, zabijając osiem osób i raniąc pięć.
Źródło: Radio ZET/AFP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET