"Biblijna katastrofa", "spalone domy". Pożary w pobliżu Aten i na wyspie Serifos
Pożar, który wybuchł w sobotę po południu na greckiej wyspie Serifos na Morzu Egejskim, został opanowany. Jednak jego skutki są bardzo poważne - powiadomiły w niedzielę tamtejsze władze. Burmistrz wyspy przyznał wręcz, że doszło do "biblijnej katastrofy".
Pożary w Grecji 2024. Płonie wyspa Serifos
Ogień jest pod kontrolą [...]. Teraz tylko obserwujemy. Spłonęła cała południowo-zachodnia część wyspy Serifos - powiedział burmistrz Konstantinos Rewintis, cytowany przez grecki portal eKathimerini. Do czasu przybycia wsparcia z Aten w akcji gaśniczej na wyspie brał udział tylko jeden wóz strażacki z czterema strażakami, cysterny wodne, dwa samoloty i helikopter.
Przed godz. 11 w sobotę na wyspę wypłynęło z portu w Pireusie 22 dodatkowych strażaków i 11 pojazdów gaśniczych. Mieszkańcy wielu miejscowości otrzymali wezwania do ewakuacji w związku z szybkim rozprzestrzenianiem się ognia spowodowanym przez silny wiatr. W sobotę burmistrz, odnosząc się do sytuacji na wyspie, mówił o "biblijnej katastrofie". - Front ma długość 15 km. Mówimy tu o ogromnym zniszczeniu. Spalone domy, spalone magazyny – powiadomił Rewintis.
Wyspa Serifos, należąca do archipelagu Cyklad, jest na stałe zamieszkana przez nieco ponad 1000 osób. Tylko w sobotę 29 czerwca w Grecji wybuchło ok. 50 pożarów, a połowa kraju w weekend jest objęta strefą podwyższonego ryzyka pożarowego.
Pożar w okolicy Aten. Sytuacja w masywie Parnita wciąż trudna
W sobotę około 200 strażaków walczyło też z dużym pożarem lasu pokrywającego masyw górski Parnita na północ od Aten. Władze zapewniły pod wieczór, że pożar pod Atenami już osłabł, lecz wciąż trzeba neutralizować jego skutki. "Akcję utrudnia silny wiatr, którego prędkość w porywach przekracza 100 km/h - podał Reuters.
Źródło: Radio ZET/PAP/Ekathimerini.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET