Ranny mężczyzna przywiązany do maski wojskowego jeepa. "Zrobili z niego żywą tarczę"
Stany Zjednoczone reagują na szokujące nagranie, na którym widać rannego mężczyznę przywiązanego do jeepa izraelskiej armii. Rzecznik Departamentu Stanu USA Matthew Miller powiedział, że taka praktyka "jest nie do przyjęcia".
Palestyna. Ranny mężczyzna przywiązany do auta
Media społecznościowe obiegło szokujące nagranie. Wiadomo, że zostało zarejestrowane w mieście Jenin w Zachodnim Brzegu - części Palestyny kontrolowanej przez Izrael. Na nagraniu widać wojskowe jeepy. Na masce jednego z nich znajduje się widocznie ranny i związany mężczyzna.
Agencja Reutera podała, że mężczyzna to mieszkaniec miasta Jenin. "The Guardian" informuje z kolei, że został on ranny podczas nalotu przeprowadzonego przez siły zbrojne Izraela. Z medialnych doniesień wynika, że rodzina poprosiła o wezwanie karetki - zamiast tego żołnierze przywiązali go do auta i odjechali.
Strona izraelska wydała w tej sprawie specjalne oświadczenie. Czytamy w nim, że izraelscy żołnierze zostali zaatakowani i doszło do wymiany ognia. Skandaliczne "zatrzymanie" rannego mężczyzny władze określiły jako "naruszenie protokołu wojskowego". Komentując nagranie izraelskie władze informowały o zachowaniu "niezgodnym z wartościami". Zapewniono, że sprawa będzie przedmiotem wyjaśnień.
USA reaguje. "Nie do przyjęcia"
Na szokujące nagranie zareagowały Stany Zjednoczone. Rzecznik Departamentu Stanu USA Matthew Miller, cytowany przez agencje Reutera, powiedział: - Widzieliśmy to nagranie. Było szokujące. Taka praktyka jest nie do przyjęcia. Ludzi nigdy nie należy używać jako żywych tarcz. Dodał, że USA mają nadzieję na szybkie wyjaśnienie sprawy.
Incydent potępiła też sprawozdawczyni ONZ ds. okupowanym terytoriów palestyńskich Francesca Albanese. Oskarżyła siły zbrojne Izraela o wykorzystywanie rannego mężczyzny jako "żywej tarczy". - Państwu powstałemu 76 lat temu udało się wywrócić prawo międzynarodowe - powiedziała.
Źródło: Radio ZET/Reuters/"The Guardian"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET