Surowa ocena papieża Franciszka. "Obydwoje są przeciwko życiu. Trzeba wybrać mniejsze zło"

2 min. czytania
13.09.2024 21:03
Obserwuj nas na Google

Papież Franciszek powiedział w piątek dziennikarzom, że zarówno wiceprezydentka USA, która opowiada się za prawem do aborcji, jak i były prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, który chce odesłać imigrantów, "są przeciwko życiu". - Aborcja to zabójstwo, migracja jest prawem - powiedział Ojciec Święty na pokładzie samolotu lecącego z Singapuru do Rzymu.

Donald Trump i Kamala Harris
fot. Alex Brandon/Associated Press/East News

Papież: dwoje kandydatów w wyborach w USA jest przeciwko życiu

W czasie spotkania z dziennikarzami na zakończenie podróży do Azji i Oceanii papież został zapytany o to, co powinien zrobić katolicki wyborca w USA, który musi wybrać między kandydatką zwolenniczką aborcji (Kamalą Harris - red.) i kandydatem, który chce odsyłać imigrantów (Donaldem Trumpem - red.).

Warto zaznaczyć, że w pytaniu zadanym przez dziennikarzy nie padły nazwiska Kamali Harris i Donalda Trumpa. Franciszek odparł: "Oboje są przeciwko życiu. Ten, kto wyrzuca migrantów, i ten, kto zabija dzieci". Papież odsyłanie imigrantów nazwał "grzechem przeciwko życiu tych ludzi". Franciszek przypomniał, że Stary Testament mówi, iż trzeba chronić sierotę, wdowę i cudzoziemca: "czyli migranta" - zaznaczył. Dodał, że migracja jest prawem.

W odniesieniu do aborcji papież oświadczył: "Według nauki miesiąc po zapłodnieniu wszystkie organy człowieka już są, wszystkie. Dokonanie aborcji to zabicie istoty ludzkiej. Podoba wam się to słowo czy nie, ale to jest zabijanie". Jak stwierdził, "Kościół nie pozwala na aborcję, bo to jest zabijanie, to jest zabójstwo".

Papież mówił: "Odsyłanie migrantów to coś strasznego, to zło", "wyrzucenie dziecka z łona matki to zabójstwo, bo tam jest życie". - Musimy mówić to jasno, bez żadnego «ale». Obie rzeczy są jasne - ocenił. Papież podkreślił następnie, że "według moralności politycznej źle jest nie głosować". - Trzeba głosować i wybrać mniejsze zło - oświadczył. Jak przyznał, nie wie, kto jest mniejszym złem, "ta kobieta, czy ten mężczyzna". Wyraził opinię, że każdy "w swoim sumieniu musi to rozważyć".

Źródło: Radio ZET/PAP: Sylwia Wysocka 

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET