Tak miał wyglądać zamach na koncercie Taylor Swift? Podejrzany miał w domu kanistry kwasu siarkowego

2 min. czytania
12.08.2024 11:44
Obserwuj nas na Google

Taylor Swift miała zagrać w Wiedniu na stadionie Ernsta Happela trzy koncerty. Wszystkie zostały odwołane z powodu zagrożenia atakiem terrorystycznym. Jak informuje portal oe24.at, 19-latek chciał zaatakować fanów piosenkarki kwasem siarkowym.

Zamachowiec
fot. East News

Prawdopodobnie planowano zamach kwasem siarkowym na koncercie Taylor Swift

Według doniesień austriackich i niemieckich mediów, takich jak Bild i portal oe24.at, władze otrzymały informacje o zagrożeniu podczas koncertu Taylor Swift  od amerykańskiego wywiadu, ponieważ austriackie prawo nie zezwala na monitorowanie komunikatorów internetowych, których używali podejrzani. Na szczęście służby wystarczająco wcześnie dowiedziały się o tych szokujących planach i zapobiegły atakowi. Zatrzymano dwóch mężczyzn - 19-letniego Berana A., podejrzanego o bycie zwolennikiem radykalnej islamistycznej organizacji terrorystycznej IS, i jego 17-letniego wspólnika.

Teraz na światło dzienne wychodzi coraz więcej szczegółów. Prawdopodobnie planowano zaatakowanie fanów piosenkarki silnie żrącym kwasem siarkowym. Według doniesień austriackich mediów w domu Berana A. funkcjonariusze bezpieczeństwa państwa znaleźli kanistry z kwasem siarkowym i innymi toksycznymi płynami. Podejrzewa się, że 19-latek oprócz konwencjonalnego ładunku wybuchowego chciał zdetonować niebezpieczną bombę kwasową i spalić nią tysiące fanów obecnych na koncercie.

Redakcja poleca

Podejrzany o planowanie ataku na fanów Taylor Swift chciał być "cool"

Beran A. odwołał jednak swoje pierwsze zeznania i zaprzeczył wszystkim stawianym zarzutom. W niedzielę 11 sierpnia obrończyni mężczyzny Ina-Christin Stiglitz powiedziała mediom, że jej klient zapewnił ją na piątkowym spotkaniu, że nie jest zwolennikiem IS ani nie planował zamachu. 19-latek tworzył materiały wybuchowe „według tutoriala”, na który natrafił w internecie. Powiedział, że chciał to zrobić „w celach eksperymentalnych” i być może wypróbować bombę w lesie. W żadnym wypadku nie miał zamiaru zabijać ludzi. Skonfiskowano także detonatory, zapalniki i inny sprzęt do produkcji bomb. 19-latek posiadał także noże i broń kłującą. 

- Zamówił je na Amazonie, bo mu się spodobały - stwierdziła jego prawniczka. Dodała, że 19-latek natknął się na idee IS w internecie, interesował się nimi, ale nie utożsamiał się z nimi. Stwierdziła też, że mężczyzna złożył przysięgę lojalności wobec IS i przekazał ją dalej – był to decydujący czynnik, który doprowadził do tropu podejrzanego o terroryzm – ponieważ “chciał być cool”. - Nie miałby serca dokonać zamachu. 19-latek zachował się jak dziecko. Niedojrzały, nieświadomy - powiedziała.

Źródło: RadioZET.pl/Bild/oe24.at

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET