Trump mówi, co ocaliło go przed śmiercią. “Gdybym tego nie zrobił, nie rozmawialibyśmy dzisiaj”

2 min. czytania
15.07.2024 10:28
Obserwuj nas na Google

W ekskluzywnym wywiadzie dla „Washington Examiner” dzień po trafieniu kulą snajperską Trump powiedział, że zamach na jego życie był historycznym momentem, który chce wykorzystać, aby zjednoczyć kraj. Zdradził również, co jego zdaniem, ocaliło mu życie.

Donald Trump zawdzięcza życie "krótkiej chwili"

Donald Trump ujawnił, że dokonał całkowitej zmiany treści swojego przemówienia zaplanowanego na czwartek. Pierwotnie planował wygłosić "najbardziej wstrząsające przemówienie" skoncentrowane głównie na polityce Joe Bidena. Były prezydent zdecydował się jednak zmienić plany, uznając że sobotni atak całkowicie odmienił bieg toczącej się w USA kampanii prezydenckiej. Jego zdaniem zamach na jego życie był “historycznym wydarzeniem”.

Redakcja poleca

W rozmowie z „Washington Examiner” zdradził również co, jego zdaniem, ocaliło mu życie. Stwierdził, że zawdzięcza to krótkiej chwili, kiedy odwrócił wzrok od tłumu, aby spojrzeć na ekran ze statystykami dotyczącymi nielegalnej migracji, które przywoływał w swoim przemówieniu. - Ta tabela uratowała mi życie - miał nawet powiedzieć lekarzowi.

Trump: "Żeby Ameryka dalej trwała"

Dodał też, że jego decyzja o podniesieniu ręki, gdy Secret Service wyprowadzało go ze sceny, miała na celu dać ludziom znać, że wszystko z nim w porządku: „I żeby Ameryka dalej trwała, my idziemy do przodu, że jesteśmy silni”, powiedział.

– Energia płynąca od ludzi tam w tamtym momencie, oni po prostu tam stali; trudno opisać, co to było, ale wiedziałem, że świat na to patrzy. Wiedziałem, że historia to oceni i wiedziałem, że muszę dać im znać, że wszystko u nas w porządku – stwierdził.

Źródło: Radio ZET, "The Washington Examiner"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET