Wojska Ukrainy wtargnęły do Rosji. Zełenski zabiera głos. "Sama powinna odczuć"
To Rosja przyniosła wojnę na Ukrainę i Rosja sama powinna ją odczuć – oświadczył w czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po naradzie z najwyższym dowództwem wojskowym. We wtorek siły ukraińskie wdarły się w głąb obwodu kurskiego i utrzymują pozycje na terytorium wroga.
Zełenski: Rosja sama powinna odczuć wojnę
Wojska Ukrainy miały wejść w głąb Rosji w obwodzie kurskim, biorąc do niewoli w pobliżu granicy rosyjskich żołnierzy. Mimo że dowództwo zadeklarowało Władimirowi Putinowi, iż kontroluje sytuację, to nie została ona opanowana.
W czwartek wieczorem do sytuacji odniósł się po raz pierwszy, choć nie bezpośrednio, prezydent Ukrainy. Wołodymyr Zełenski oświadczył poprzez swoje media społecznościowe, że wysłuchał ostatnich raportów dowódcy Sił Zbrojnych, generała Ołeksandra Syrskiego, i uznał, że "są one właśnie takie, jakich potrzebuje nasze państwo".
Prezydent Ukrainy: Pragniemy osiągnąć własne cele
Zełenski stwierdził, że Ukraińcy potrafią osiągać zamierzone cele. W kontekście wejścia wojsk Ukrainy do rosyjskiego obwodu kurskiego stwierdził: - To nie my zdecydowaliśmy, że będziemy realizowali swoje cele na wojnie. Rosja sprowadziła wojnę na naszą ziemię i powinna odczuć, czego dokonała. My z kolei pragniemy osiągnąć własne (cele) jak najszybciej w czasach pokoju, pod warunkiem sprawiedliwego pokoju. I tak będzie – podkreślił prezydent.
We wtorek 6 sierpnia do obwodu kurskiego w Rosji, przy granicy z Ukrainą, wdarły się siły ukraińskie, które wciąż prowadzą tam walki. Media, powołując się na rosyjskich urzędników doniosły, że na teren Rosji wtargnęło około 1000 ukraińskich żołnierzy z czołgami i pojazdami opancerzonymi, pod osłoną dronów i artylerii. Według wniosków analityków amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) siły ukraińskie przeszły już 10 km w głąb obwodu kurskiego.
Źródło: Radio ZET/Wołodymyr Zełenski/Unian.ua/Institute for the Study of War
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET