`

"Z silnika wydobywały się płomienie". Awaryjne lądowanie po zderzeniu z ptakiem

2 min. czytania
17.06.2024 17:08
Obserwuj nas na Google

Samolot z 67 pasażerami na pokładzie musiał awaryjnie lądować po tym, jak najprawdopodobniej zderzył się z ptakiem. Świadkowie, którzy nagrali całe zajście mówią o "głośnym huku". Linie lotnicze wydały oświadczenie, w którym poinformowały, że nikomu nic się nie stało.

Awaryjne lądowanie samolotu
fot. Twitter/7NEWS

Samolot zderzył się z ptakiem. Silnik stanął w płomieniach

Chwile grozy przeżyli pasażerowie samolotu Virgin Australia, który w poniedziałek o godzinie 07:50 (czasu polskiego) wystartował z lotniska w Queenstown w Nowej Zelandii. Maszyna miała dotrzeć do Melbourne w Australii. Po kilkudziesięciu minutach od startu piloci byli zmuszeni do awaryjnego lądowania. 

Według doniesień zagranicznych mediów Boeing 737-800 miał się zderzyć z ptakiem - w efekcie z silnika maszyny zaczęły wydobywać się płomienie, co widać na nagraniach zamieszczonych w mediach społecznościowych. Świadkowie, którzy z ziemi nagrali całą sytuację, mówią, że usłyszeli "głośny huk". 

Awaryjne lądowanie samolotu. Linie wydały oświadczenie

Uszkodzony samolot został skierowany na lotnisko w Invercargill w Nowej Zelandii, gdzie udało mu się bezpiecznie wylądować. Rzecznik linii Virgin Australia wydał w tej sprawie oświadczenie. - Możemy potwierdzić, że wszyscy pasażerowie opuścili pokład VA148, który bezpiecznie wylądował po możliwym zderzeniu z ptakiem - powiedział. 

Redakcja poleca

- W tej chwili nie jesteśmy świadomi żadnych obrażeń fizycznych gości ani załogi. Personel służb ratunkowych jest na miejscu na lotnisku Invercargill. Nasze wysiłki skupiają się teraz na zapewnieniu wsparcia naszym gościom i załodze, a także przewożeniu i zakwaterowaniu gości w Invercargill dzisiejszego wieczoru oraz zorganizowaniu im dalszej podróży do Australii - dodał rzecznik. Wiadomo, że na pokładzie było 67 pasażerów i 6 członków załogi. 

Źródło: Radio ZET/ABC News

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET