"Z silnika wydobywały się płomienie". Awaryjne lądowanie po zderzeniu z ptakiem
Samolot z 67 pasażerami na pokładzie musiał awaryjnie lądować po tym, jak najprawdopodobniej zderzył się z ptakiem. Świadkowie, którzy nagrali całe zajście mówią o "głośnym huku". Linie lotnicze wydały oświadczenie, w którym poinformowały, że nikomu nic się nie stało.
Samolot zderzył się z ptakiem. Silnik stanął w płomieniach
Chwile grozy przeżyli pasażerowie samolotu Virgin Australia, który w poniedziałek o godzinie 07:50 (czasu polskiego) wystartował z lotniska w Queenstown w Nowej Zelandii. Maszyna miała dotrzeć do Melbourne w Australii. Po kilkudziesięciu minutach od startu piloci byli zmuszeni do awaryjnego lądowania.
Według doniesień zagranicznych mediów Boeing 737-800 miał się zderzyć z ptakiem - w efekcie z silnika maszyny zaczęły wydobywać się płomienie, co widać na nagraniach zamieszczonych w mediach społecznościowych. Świadkowie, którzy z ziemi nagrali całą sytuację, mówią, że usłyszeli "głośny huk".
Awaryjne lądowanie samolotu. Linie wydały oświadczenie
Uszkodzony samolot został skierowany na lotnisko w Invercargill w Nowej Zelandii, gdzie udało mu się bezpiecznie wylądować. Rzecznik linii Virgin Australia wydał w tej sprawie oświadczenie. - Możemy potwierdzić, że wszyscy pasażerowie opuścili pokład VA148, który bezpiecznie wylądował po możliwym zderzeniu z ptakiem - powiedział.
- W tej chwili nie jesteśmy świadomi żadnych obrażeń fizycznych gości ani załogi. Personel służb ratunkowych jest na miejscu na lotnisku Invercargill. Nasze wysiłki skupiają się teraz na zapewnieniu wsparcia naszym gościom i załodze, a także przewożeniu i zakwaterowaniu gości w Invercargill dzisiejszego wieczoru oraz zorganizowaniu im dalszej podróży do Australii - dodał rzecznik. Wiadomo, że na pokładzie było 67 pasażerów i 6 członków załogi.
Źródło: Radio ZET/ABC News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET