Odzyskali obrazy skradzione 40 lat temu. „Historyczny moment”
FBI wydało komunikat prasowy dotyczący odzyskania dwóch obrazów skradzionych w latach 80. z Muzeum Sztuki Harwood w Taos w stanie Nowy Meksyk. Zwrócone instytucji dzieła zasiliły wystawę „Powrót skarbów z Taos”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy i w jakich okolicznościach skradziono obrazy z Taos.
- Co to za dzieła.
- W jaki sposób w sprawę zaangażowało się FBI.
Odnaleźli obrazy skradzione 40 lat wcześniej. „Z radością ogłaszamy”
W 1985 r. Muzeum Sztuki Harwood, będące wówczas biblioteką publiczną z dodatkowymi przestrzeniami muzealnymi, straciło dwa obrazy: „Oklahoma Cheyenne” Josepha Henry’ego Sharpa oraz „Aspens” Victora Higginsa (tytuły oryginalne – przyp.red.). Wydawałoby się, że po poczynionej wtedy kradzieży można spisać dzieła na straty. Sprawą zajęło się jednak FBI. W 2024 r. agent specjalny przydzielony do biura terenowego w Albuquerque rozpoczął pracę nad zgromadzoną dokumentacją oraz uzyskał zgodę na dochodzenie od oddziału krajowej prokuratury w dystrykcie Nowy Meksyk.
„Ustawa o kradzieży ważnych dzieł sztuki (18 U.S.C. 668) została uchwalona w 1994 r., co uczyniło kradzież jakiegokolwiek obiektu dziedzictwa kulturowego z muzeum przestępstwem federalnym. Ustawa ta nie obowiązywała, gdy obrazy zostały skradzione z Harwood” – można przeczytać w komunikacie FBI. W trakcie śledztwa niezbędny okazał się kontakt z wieloma osobami oraz instytucjami. Rok później można było ogłosić sukces - dzieła odnaleziono.
„Z radością ogłaszamy historyczny moment dla Muzeum Sztuki Harwood. Po 40 latach dwa obrazy skradzione podczas niesławnego napadu a Harwood w 1985 r. — dzieła Victora Higginsa i Josepha Henry’ego Sharpa — zostały oficjalnie zwrócone muzeum!” - poinformowała placówka na swoim profilu w serwisie Facebook. Dzieła uroczyście powróciły na ściany w ramach wystawy „Powrót skarbów z Taos”.
Kto ukradł obrazy? Tropy wskazują na dwoje nauczycieli
W komunikacie FBI zabrakło informacji o tożsamości złodzieja stojącego za kradzieżą „Oklahoma Cheyenne” i „Aspens”. Internauci zaangażowani w sprawę twierdzą jednak, że tropy wskazują na możliwe powiązanie ze sprawą pewnego nauczycielskiego małżeństwa – Jerry’ego i Rity Alterów, którym przypisuje się zdumiewającą kradzież obrazu „Woman-Ochre” Willema de Kooninga. Do kradzieży doszło w 1985 r. (!) w Muzeum Sztuki należącym do Uniwersytetu w Arizonie. „Kobieta odciągnęła uwagę strażnika, a mężczyzna wyciął obraz z ramy i niefortunnie zrolował. Para wsiadła do sportowego samochodu i odjechała. Muzeum nie posiadało wtedy monitoringu, więc złodziei nie udało się zidentyfikować” – opisuje Magdalena Nawrocka z portalu Rynek i Sztuka. „Woman-Ochre” odkryto dopiero w przekazanym do sklepu z antykami dobytku Alterów po śmierci Rity w 2017 r. Dom zamieszkiwany przez parę w ostatnich latach życia mieścił się… w stanie Nowy Meksyk.
Źródło: Radio ZET/fbi.gov/theguardian.com/rynekisztuka.pl/businessinsider.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET