"Nie ma mowy". Ukraina kreśli czerwone linie wobec Rosji

2 min. czytania
26.03.2025 21:15
Obserwuj nas na Google

- Nie ma mowy o ustępstwach terytorialnych wobec Rosji - powiedział wiceszef biura prezydenta Ukrainy, który brał udział w rozmowach w Rijadzie. Podkreślił, że Ukraina ostrzegała, że Rosjanie będą grać na zwłokę i stawiać dodatkowe warunki przed ogłoszeniem rozejmu. Dodał, że w przypadku naruszenia zasad zawieszenia broni przez Moskwę, Kijów zareaguje. - Jasne jest, że nie ma zaufania do wroga – oświadczył Palisa.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Prezydent Rosji Władimir Putin
fot. GENYA SAVILOV/AFP/East News, ALEXEI NIKOLSKY/AFP/East News
  • - Nie ma mowy o ustępstwach terytorialnych wobec Rosji - powiedział wiceszef biura prezydenta Ukrainy, który brał udział w rozmowach w Rijadzie
  • Podkreślił, że Ukraina ostrzegała, że Rosjanie będą grać na zwłokę i stawiać dodatkowe warunki przed ogłoszeniem rozejmu
  • Spotkanie delegacji USA i Ukrainy w Arabii Saudyjskiej to kontynuacja rozmów ws. kompleksowego zawieszenia broni

"Nie ma mowy o ustępstwach terytorialnych wobec Rosji"

W negocjacjach o zawieszeniu broni między Kijowem a Moskwą nie ma mowy o żadnych ustępstwach terytorialnych wobec Rosji - oświadczył w środę Pawło Palisa, wiceszef biura prezydenta Ukrainy, który uczestniczył w negocjacjach USA z Ukrainą w Arabii Saudyjskiej. - Odnośnie "czerwonych linii": nie ma mowy o ustępstwach terytorialnych. To wszystko jest ukraińską ziemią, o którą walczymy i będziemy walczyć w każdych warunkach – zapewnił Palisa.

Jednocześnie poinformował, że spotkanie w Rijadzie było kontynuacją konsultacji technicznych w sprawie kompleksowego zawieszenia broni, które zostało wcześniej uzgodnione ze stroną amerykańską w Dżuddzie. "Uzgodniliśmy zawieszenie broni w odniesieniu do obiektów energetycznych i na Morzu Czarnym, które wchodzi w życie z chwilą opublikowania wspólnego oświadczenia ze Stanami Zjednoczonymi" – napisał Palisa na Telegramie.

Jak podkreślił, ukraińska delegacja ostrzegła amerykański zespół, że Rosjanie będą grać na zwłokę i stawiać dodatkowe warunki przed ogłoszeniem rozejmu. "To kolejny dowód na to, że to Ukraińcy chcą prawdziwego i sprawiedliwego pokoju" – dodał.

Uprzedził także, że Ukraina, która jest zainteresowana dwustronnym, równoległym zawieszeniem broni, natychmiast zareaguje w przypadku naruszenia porozumień. - Nadal pracujemy nad skutecznymi mechanizmami monitorowania zawieszenia broni i uzyskania skutecznych gwarancji bezpieczeństwa, ponieważ jasne jest, że nie ma zaufania do wroga – oświadczył Palisa.

Co ustalili przywódcy w Arabii Saudyjskiej?

Negocjacje w Rijadzie trwały od niedzieli do wtorku. Po ich zakończeniu Biały Dom ogłosił, że Ukraina i Rosja zgodziły się na zawieszenie broni na Morzu Czarnym. Z kolei Waszyngton zgodził się, aby pomóc Rosji w eksporcie produktów rolnych i nawozów oraz na pomoc Ukrainie w powrocie do domów wywiezionych przez Rosjan ukraińskich dzieci.

Redakcja poleca

Niedługo po tym oświadczeniu Kreml opublikował swoje własne, w którym stwierdził, że ustalony rozejm wejdzie w życie tylko wówczas, jeśli USA zgodzą się na zniesienie sankcji na rosyjski bank państwowy obsługujący sektor rolniczy (Rossielchozbank) oraz zniesienie restrykcji na eksport maszyn rolniczych i całego szeregu innych utrudnień.

Źródło: Radio ZET//PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET