"Nie zawahamy się użyć broni nuklearnej. Wojsko użyje całej swojej siły"

2 min. czytania
08.10.2024 11:53
Obserwuj nas na Google

Północnokoreański dyktator Kim Dzong Un zagroził użyciem broni nuklearnej, jeśli wrogowie spróbują użyć siły zbrojnej przeciwko jego krajowi – przekazały we wtorek reżimowe media. Kim ocenił, że sama świadomość istnienia Korei Południowej wywołuje "wstręt".

Korea Płn. Kim Dzong Un grozi użyciem broni nuklearnej

Kim Dzong Un już po raz drugi odniósł się do słów prezydenta Korei Południowej Jun Suk Jeola z ubiegłego tygodnia, który przestrzegł Pjongjang, że użycie broni atomowej będzie oznaczało "koniec północnokoreańskiego reżimu". – Jun wygłosił niesmaczny i wulgarny komentarz na temat końca Republiki ( Korei Północnej - red.), co pokazuje, że zaślepia go wiara w siłę jego pana – powiedział dyktator, odnosząc się do sojuszu Południa z USA. W przemówieniu podczas poniedziałkowej wizyty na Uniwersytecie Obrony Narodowej swojego imienia Kim powtórzył, że Korea Południowa i Północna to "dwa wrogie sobie państwa".

Również w poniedziałek miała rozpocząć się sesja Najwyższego Zgromadzenia Ludowego (parlamentu), podczas której według ekspertów ma zostać przeprowadzona zmian konstytucji kraju poprzez zadeklarowanie w niej Seulu jako "głównego wroga". Reżimowe media nie wspomniały jednak dotychczas o obradach. – Wcześniej rozmawialiśmy o wyzwoleniu Południa lub zjednoczeniu z pomocą siły. Ale nie jesteśmy tym zainteresowani i odkąd ogłosiliśmy stanowisko o dwóch oddzielnych państwach, nie mieliśmy w świadomości tego kraju – mówił Kim Dzong Un. – Świadomość istnienia tego kraju jest nam wstrętna i nie chcemy się z nim mierzyć – dodał.

Redakcja poleca

– Za każdym razem, gdy przedstawiałem nasze stanowisko w sprawie użycia siły militarnej, wyraźnie i konsekwentnie używałem zastrzeżenia "jeśli". Jeśli wrogowie spróbują użyć siły przeciwko naszemu krajowi, nasze wojsko bez wahania użyje całej swojej siły ofensywnej – stwierdził dyktator, dodając, że "nie wyklucza to użycia broni nuklearnej". Oświadczył też, że Pjongjang "przyspiesza" dążenie do stania się "supermocarstwem wojskowym i potęgą nuklearną".

Sojusz Kim Dzong Una i Władimira Putina

Zdaniem ekspertów udział w rozwoju zdolności wojskowych Korei Północnej ma Rosja, która w zamian za dostawy broni wykorzystywanej na wojnie w Ukrainie przekazuje Pjongjangowi pomoc wojskową i gospodarczą. W poniedziałek reżimowa agencja KCNA poinformowała, że Kim przesłał swojemu "najbliższemu towarzyszowi" Władimirowi Putinowi życzenia z okazji jego 72. urodzin. Dwustronne relacje między dwoma krajami rozwinęły się w "niezwyciężone, wieczne i strategiczne stosunki sojusznicze" od czasu wizyty szefa Kremla w Pjongjangu w czerwcu ubiegłego roku – napisano w depeszy.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET