Eskalacja napięcia na Bliskim Wschodzie
1 października Iran wystrzelił 180 rakiet w kierunku Izraela. Większość z nich została przechwycona. Irańskie władze oświadczyły, że atak był zemstą za zabicie przywódców libańskiego Hezbollahu i palestyńskiego Hamasu oraz irańskiego generała. Przedstawiciele Izraela zapowiedzieli odwet.
Szef CIA William Burns zabrał głos podczas poświęconej kwestiom bezpieczeństwa narodowego konferencji w Georgii. Odmówił spekulowania na temat możliwej odpowiedzi Izraela na irański atak. Choć władze USA w dalszym ciągu oceniają, że ani Izrael, ani Iran nie dążą do wojny na pełną skalę, według Burnsa ryzyko niezamierzonej eskalacji na Bliskim Wschodzie "jest bardzo realnym zagrożeniem". - Widać potencjał nieumyślnych kolizji, nieporozumień i działań, które zaczynają żyć własnym życiem- powiedział.
Co zrobi Izrael?
Prezydent USA Joe Biden oświadczył na początku października, że nie poparłby izraelskiego uderzenia na irańskie instalacje nuklearne. Nie jest jednak jasne, czy jego administracji udało się przekonać władze Izraela, by z takiej opcji zrezygnowały.
W niedzielę minister obrony Izraela powiedział tej stacji, że "wszystko jest na stole" w kwestii możliwej odpowiedzi na atak Iranu. Izrael "ma zdolności do uderzania w cele bliskie i dalekie" i "nie będzie czekać bezczynnie" - zapewnił.
Źródło: Radio ZET/CNN/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET