Niedźwiedź polarny zabił kobietę i chłopca. "Wszedł do osady i atakował ludzi"
Niedźwiedź polarny na Alasce zaatakował i zabił dwie osoby - kobietę i chłopca - poinformowała we wtorek policja stanowa. Do tragedii doszło w małej osadzie Wales położonej w prawie bezludnej, zachodniej części półwyspu Seward.
Według wstępnych ustaleń policji niedźwiedź polarny wszedł do osady i atakował osoby znajdujące się na zewnątrz budynków. "Niedźwiedź zaatakował ze skutkiem śmiertelnym dorosłą kobietę i nieletniego chłopca" - głosi policyjny raport.
Zwierzę zostało w końcu zastrzelone przez jednego z mieszkańców osady. Personaliów ofiar nie ujawniono. Osada jest obecnie odcięta od świata przez skrajnie niekorzystne warunki pogodowe.
Alaska. Niedźwiedź polarny zabił kobietę i chłopca
Departament Bezpieczeństwa Publicznego informuje, że policja prowadzi działania z Departamentem Ryb i Dzikich Zwierząt na Alasce. Trwają próby wysłania do osady Wales odpowiedniego personelu.
Wspomniana osada liczy ok. 150 mieszkańców. Departament Ryb i Dzikich Zwierząt na Alasce podaje, że niedźwiedzie polarne można spotkać nawet w okolicy Wyspy Świętego Wawrzyńca.
- W ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci bardzo, bardzo rzadko dochodziło do tego typu ataków - powiedział Joseph Jessup McDermott, dyrektor wykonawczy organizacji Alaska Nannut Co-Management Council. Dodał, że to, co się stało jest "niezwykle tragiczne".
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET