Papuga nie mogła lecieć samolotem. Zostawiono ją w toalecie na lotnisku
Niemieckie media piszą o nietypowym znalezisku w jednej z toalet na lotnisku w Dusseldorfie. Znaleziono tam torbę ze zgniłym bananem oraz żywą papugą. Okazało się, że zwierzę nie mogło lecieć samolotem, więc właściciele pozostawili ją w kabinie toaletowej. Na szczęście bohaterka tej historii została uratowana.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak pracownik lotniska znalazł papugę w toalecie.
- Dlaczego policja federalna skontaktowała się z Danielem Richterem.
- Co zrobił Daniel Richter po zabraniu papugi do domu.
- Dlaczego właściciele zostawili papugę na lotnisku.
Papuga nie mogła lecieć samolotem. Zostawiono ją w toalecie
Historia, o której pisze niemiecki dziennik „Bild”, wydarzyła się niedawno na międzynarodowym lotnisku w Dusseldorfie w zachodniej części kraju. Jeden z pracowników obiektu znalazł z kabinie toaletowej torbę, a w niej zgniłego banana oraz żywą papugę. Natychmiast zawiadomił policję federalną, a ta skontaktowała się m.in. z Danielem Richterem, znanym ekspertem i trenerem ptaków.
- Powiedziano mi, że ptak musiał spędzić w toalecie kilka godzin. Zdążył już przegryźć się przez torbę. Obok niego leżał brązowy, zgniły banan - relacjonował mężczyzna w rozmowie z gazetą. Zabrał więc do domu Pinę - tak ma na imię papuga z gatunku ara żółtoskrzydła - i przede wszystkim podał jej wodę. Ptak był bowiem wycieńczony i zaniedbany. - Miała zdrowe upierzenie, tylko pióra ogonowe były przycięte. Podejrzewam, że zrobiono to po to, żeby łatwiej zmieściła się w torbie - dodał Richter.
Pinę - zgodnie z przepisami - objęto kwarantanną i mogła spokojnie zamieszkać z Richterem i jego ptasią ferajną. Policja - cytowana w artykule „Bilda” - przekazała natomiast, że papuga należała do rodziny, która zamierzała wyjechać z Niemiec na stałe. Przewoźnik nie pozwolił im jednak wejść na pokład z ptakiem, gdyż nie był on transportowany w odpowiednim pojemniku. Ostatecznie właściciele zdecydowali się pozostawić Pinę na pastwę losu, choć i tak historia skończyła się happy endem.
Źródło: Radio ZET/„Bild”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET