Takie sygnały wysyła pies przed atakiem. „Warczenie to już granica czerwonej strefy"
Trzyletnia dziewczynka została pogryziona przez psa podczas wizyty u krewnych w Maszkienicach koło Brzeska. Dziecko trafiło śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Behawiorystka zwierzęca tłumaczy, jakie sygnały wysyła pies przed atakiem i dlaczego za bezpieczeństwo najmłodszych odpowiadają dorośli.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie czynniki mogły wpłynąć na atak psa na dziecko.
- Dlaczego niezwykle istotna jest rola dorosłych w takiej sytuacji.
- Jakie sygnały ostrzegawcze daje pies, gdy czuje się niekomfortowo.
- Co mogą oznaczać zachowania psa, takie jak zastyganie w bezruchu.
Maszkienice. 3-latka pogryziona przez psa
We wtorek 4 sierpnia w Maszkienicach koło Brzeska (woj. małopolskie) 3-letnia dziewczynka została zaatakowana przez psa. Dziecko śmigłowcem LPR zostało przetransportowane do szpitala. Do pogryzienia doszło podczas wizyty u krewnych, policja przekazała, że ze wstępnych ustaleń wynika, że do ataku doszło podczas zabawy z psem.
O to, jakie wnioski możemy wyciągnąć z tej sytuacji i czy można było jej zapobiec, Radio ZET zapytało behawiorystkę zwierzęcą Katarzynę Harmatę. - Oczywiście nie wiemy wszystkiego o tym zdarzeniu, ale proszę zwrócić uwagę, że mamy upały. Zabawa z psem w takiej temperaturze mogła spowodować zmęczenie, przez co zwierzę mogło być poddenerwowane - mówi.
- Być może ten pies ma pewnego rodzaju zaburzenia, których nikt wcześniej nie leczył. Możemy sobie gdybać na prawo i lewo, ale niestety stała się tragedia. Natomiast wydaje mi się, że to powinna być nauczka dla każdego, nie tylko dla posiadaczy psów, bo żyjemy w społeczeństwie, gdzie wg. statystyk w co drugim gospodarstwie domowym jest co najmniej jeden pies - dodaje.
Katarzyna Harmata wprost ocenia, że każda taka sytuacja to odpowiedzialność dorosłych. - Nigdy nie należy zostawiać dziecka sam na sam, nawet z najbardziej przyjacielskim psem. Zwierzę może mieć gorszy dzień, źle się czuć, wtedy mamy prostą receptę na tragedię - mówi.
Rozpoznawanie sygnałów - najważniejsza umiejętność
Behawiorystka podkreśla, że najważniejsza jest umiejętność rozpoznawania sygnałów, które daje pies, bo - jak mówi - warczenie, które kojarzy się nam z agresią, pojawia się już na granicy czerwonej strefy.
- Przed warczeniem pojawia się cała masa sygnałów. Ja to porównuję zawsze do sygnalizacji świetlnej. W strefie zielonej jest bezpiecznie, w pomarańczowej musimy już uważać, a w czerwonej dochodzi już do kłapania zębami czy ugryzienia - informuje.
- Jeśli nie zauważymy tych sygnałów, to doprowadzimy do tego, że pies ugryzie, a trzyletnie dziecko nie ma szans ich rozpoznać, to jest odpowiedzialność dorosłych. Pamiętajmy, że psy to zwierzęta, oczywiście udomowione, ale to nadal drapieżniki - dodaje.
Jak pies sygnalizuje, że ma już dość?
A jak psy sygnalizują dyskomfort? Katarzyna Harmata tłumaczy, że na początku jest to odwracanie głowy w bok, mrużenie oczu, oblizywanie nosa, ziewnięcie, uchlenie uszu do tyłu czy próba oddalenia się.
- Jeżeli pies nie może się oddalić, to zaczyna dawać mocniejsze sygnały. To zastyganie w bezruchu, pozycja grożąca, wpatrywanie się, czyli takie wielorybie oko, gdzie widoczne jest białko. To są sygnały, które wprost informują nas, że pies ma już dosyć - informuje ekspertka.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET