`

Niemcy wybrali się nad Bałtyk. Przeżyli koszmar. "Byli przerażeni"

2 min. czytania
03.06.2025 12:39
Obserwuj nas na Google

Wyspa Uznam jest jednym z najchętniej odwiedzanych letnich kurortów przez Niemców. Niestety nie wszyscy turyści są zadowoleni z urlopu na "wyspie słońca". O swoich nieprzyjemnych wrażeniach z pobytu w kurorcie opowiedział Stefan z Bawarii. 

fot. IMAGO/Frank Drechsler/Imago Stock and People/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Niemcy chętnie odwiedzają wyspę Uznam.
  • Jakie zachowania mieszkańców wyspy zdenerwowały turystę. 
  • Czy Stefan zamierza jeszcze odwiedzić Uznam.

Niemcy zawiedzeni wizytą na wyspie Uznam

Wyspa Uznam jest jednym z najchętniej odwiedzanych kurortów wśród Niemców. To tutaj położone jest Świnoujście, ale także inne nadmorskie miejscowości. Uznam nazywany jest też często "wyspą słońca", ze względu na dużą liczbę dni słonecznych. W ubiegłym roku kurort odwiedziło blisko 1,8 mln turystów. Niestety nie wszyscy są zadowoleni z pobytu. 

Niemiecki portal nordkurier.de opublikował wrażenia Stefana z Bawarii, który w maju odwiedził Uznam wraz z żoną. Na miejsce pobytu wybrali Wolgast, czyli jedno z letnisk położonych niedaleko popularnej miejscowości Zinnowitz. Para początkowo była zachwycona pogodą, morzem i gęstymi lasami. Niestety szybko ich pobyt zamienił się w koszmar. "Dwójka doświadczonych podróżników mówi teraz, że nigdy nie wróci na wyspę. Powodem tego była nieprzyjazna postawa niektórych mieszkańców" - tłumaczy nordkurier.de. Turysta wyjaśnia, że został niemiło potraktowany m.in. przez właściciela ośrodka, w którym się zatrzymał, a także pracowników lokalnego muzeum. - Na moje pytania odpowiadali pomrukiwaniem - tłumaczy. 

Redakcja poleca

Niemcy "przerażeni" zachowaniem ludzi nad Bałtykiem

Okazuje się, że to nie był koniec zmartwień turysty z Bawarii. Ten nie mógł znaleźć spokoju nawet na plaży. Tutaj jego odpoczynek zakłócały swobodnie spacerujące psy. Mężczyzna postanowił zadzwonić na policję, ale nikt nie odpowiedział. - Napisałem więc e-mail, ale do dziś nie otrzymałem odpowiedzi. Niektórzy ludzie boją się psów, a psy biegające luzem są oznaką braku szacunku wobec turystów - komentuje. 

Po powrocie Stefan ostrzegł swoich znajomych przed warunkami panującymi na wyspie - Byli przerażeni zachowaniem nieprzyjaznych ludzi! - mówi o ich reakcji. - Większość ludzi była miła, ale pozostali byli po prostu niegrzeczni - podsumowuje wiosenny wyjazd mężczyzna. 

Źródło: Radio ZET/ nordkurier.de

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET