"Niemiecka Maddie McCann" odnaleziona po latach? Pojawiła się nadzieja
Pojawił się przełom w sprawie zaginionej w 2015 roku 5-letniej wówczas Ing Gehricke. Jak podała policja, psy, które uczestniczyły w poszukiwaniach, wskazały miejsce, w którym wyczuły ludzkie szczątki. Służby nie ujawniają szerszych informacji na ten temat, media mówią jednak o iskrze nadziei na rozwiązanie "największej tajemnicy kryminalnej w historii Niemiec".
Zaginięcia najmłodszych dzieci, zwłaszcza te, których nie udało się rozwikłać i są owiane tajemnicą, zawsze odbijają się szerokim echem w społeczeństwie. Nie inaczej było w przypadku 5-letniej Ingi Gehricke, która w 2015 roku wybrała się z rodziną i przyjaciółmi do lasu. W pewnym momencie jednak dziewczynka zniknęła i ślad po niej zaginął. Mimo zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań, dziecka nie udało się odnaleźć, a sprawa szybko zaczęła być porównywana do zaginięcia Maddeleine McCann.
Niemiecka Maddeleine McCann. Iskra nadziei na rozwiązanie tajemnicy
Przez ponad osiem lat w sprawie Ingi nie udało się dokonać przełomu. Ten nastąpił na początku grudnia i dał rodzinie i bliskim dziewczynki nadzieję na rozwikłanie zagadki, która została okrzyknięta największą tajemnicą kryminalną w historii Niemiec. 2 grudnia w Stendal - mieście, gdzie zaginęło dzecko - wznowiono poszukiwania. Wykorzystano w nich specjalnie wyszkolone psy tropiące.
Z doniesień dostępnych w mediach dowiadujemy się, że psy zatrzymały się w jednym miejscu, dając tym samym znać, że odnalazły szczątki. Axel Hehl, były funkcjonariusz, który obecnie zajmuje się szkoleniem psów tropiących, twierdzi, że zwierzęta są wyszkolone do odnajdywania ludzkich zwłok. Wyjaśnił też, że są w stanie je odróżnić od tych zwierzęcych, na które podczas poszukiwań nie reagują.
Podejrzany przestępca jest już w więzieniu
To jednak niejedyny przełom w sprawie Ingi Gehricke, którego dokonano w 2023 roku. W ostatnich miesiącach funkcjonariusze wpadli na trop Martina H. 41-letniego obecnie pedofila pochodzącego z okolic Stendal, gdzie zaginęła dziewczynka. "Daily Mail" podaje, że w jego mieszkaniu znaleziono lalkę erotyczną, która "była uderzająco podobna do zaginionej Ingi".
W jego mieszkaniu znaleziono też piwnicę pełną materacy i gadżetów erotycznych. Policja przekazała, że wejście do niej było małe i bardzo dobrze ukryte. Obecnie Martin H. przebywa w więzieniu, gdzie odbywa karę za inne przestępstwa związane z wykorzystywaniem seksualnym dzieci.
Źródło: Radio ZET/"Daily Mail"
- Zamiast na technologie, ćwierć miliona na religijną imprezę. Ministerstwo "nie ma uwag"
- Skutki uboczne po szczepionce na Krakena. Czego można się spodziewać?
- MKOl podjął decyzję ws. startu Rosjan na IO w Paryżu. Definitywnie
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET