Zaginięcie Madeleine McCann. Kluczowy świadek ujawnia szokujące fakty. "Nie krzyczała"
Sprawa zaginięcia Madeleine McCann wciąż budzi ogromne emocje. Niemiecka gazeta "Bild" opublikowała porażający wywiad z Helge B., kluczowym świadkiem ws. zaginionej 3-latki. Mężczyzna zdradził, co zobaczył na ukradzionych z domu Christiana Bruecknera (głównego podejrzanego) kasetach VHS. – Zmroziło mnie – mówi.
Helge B. poznał Christiana Bruecknera na parkingu przed pubem w Praia da Luz w Portugalii. To w tej miejscowości zaginęła 3-letnia Madeleine McCann. – Zrobił dobre pierwsze wrażenie. Był miły, przystojny i towarzyski – wspomina. Mężczyźni widywali się coraz częściej i dyskutowali o swoich przestępczych wyczynach. Helge B. był drobnym przestępcą i włamywaczem. – Christian opowiadał, że dobrze się wspina i dostaje się do hoteli przez balkony. Nigdy nie czułem, że coś jest z nim nie tak. Kiedy dowiedziałem się, co naprawdę robi, odebrało mi mowę – relacjonuje 52-latek.
Kluczowy świadek ws. Madeleine McCann zabrał głos
Gdy Helge przeczytał w gazecie, że Christian B. został aresztowany, włamał się do jego domu, aby ukraść kilka kanistrów oleju napędowego. – Poszliśmy tam z kolegą. Drzwi frontowe były otwarte, więc po prostu weszliśmy. Przeszukaliśmy mieszkanie, zabraliśmy kamerę, filmy VHS i broń – wspomina. – Potem poszliśmy do mnie do domu, gdzie miałem duży telewizor. Obejrzeliśmy pierwsze filmy. Pomyślałem: turystyczne g*wno. Dopóki nie natknąłem się na wideo ze starszą panią – dodaje.
– W pierwszej chwili pomyślałem: "to jest film fabularny!". Widać było, jak ktoś biczował kobietę. Była związana, leżała na łóżku, musiała mieć 70 lub 80 lat. Miała na sobie pomalowane gogle do nurkowania. Nic nie widziała. Mówiła po angielsku i krzyczała: "ty pieprzony draniu!". Pod koniec filmu mężczyzna usiadł na łóżku i zdjął maskę. Potem zobaczyłem, że to był Brueckner – opowiada. – Na innej kasecie był kolejny film ze starszą panią i jeszcze jedno wideo z młodszą dziewczyną, w wieku 13-14 lat. Była przywiązana naga do belki – wspomina. – Rozmawiałem z policjantem, którego znam w Niemczech. Powiedział: "Helge, trzymaj ręce z dala od tego". To samo doradził mi prawnik. Nie byłem pewien, co może się ze mną stać – mówi.
"Nie krzyczała"
Helge B. i Christian spotkali się ponownie w 2008 roku. – Zapytał mnie: "dlaczego nie jeździsz już do Portugalii i nie robisz tam interesów?". Odpowiedziałem, że odkąd zaginęła tam dziewczynka (Madeleine McCann — przyp. red.), jest zbyt wiele kontroli policyjnych. "Nie rozumiem, jak to maleństwo mogło zniknąć bez śladu" – powiedziałem. Christian wypił dwa lub trzy łyki piwa i odpowiedział: "nie krzyczała" – opowiada.
– Pomyślałem, że ma z tym coś wspólnego. Znałem jego przeszłość z filmów. Chciałem się upewnić, czy dobrze zrozumiałem to, co powiedział w nocy i poszedłem do niego następnego dnia. Jego sąsiedzi z kempingu powiedzieli, że wyjechał o 3 lub 4 nad ranem – wspomina.
Helge B. skontaktował się ze Scotland Yardem w 2008 roku. – Powiedziałem, że znam kogoś, kto może mieć coś wspólnego ze zniknięciem "Maddie". Podałem nazwisko. Poprosili o moje dane osobowe i numer telefonu. Ale nic dalej się nie działo – mówi w rozmowie z "Bildem".
– W 2017 roku, gdy usłyszałem o 10. rocznicy zaginięcia Madeleine, ponownie skontaktowałem się ze Scotland Yardem. Wtedy mnie posłuchali. Pierwsze spotkanie odbyło się z dwoma urzędnikami w hotelu w Atenach. Następnie poleciałem do Londynu i złożyłem tam swoje zeznania do protokołu – opowiada. Rok później niemiecka policja wykorzystała zeznania Helge B. i oskarżyła Bruecknera o napaść i gwałt na amerykańskiej emerytce. W 2020 roku prokuratura ogłosiła, że Christian Brueckner jest głównym podejrzanym w sprawie porwania Madeleine McCann.
Mężczyzna do tej pory zaprzecza jakiemukolwiek udziałowi w zniknięciu "Maddie". – Moja teoria jest taka, że Christian planował włamanie. Jednak coś poszło nie tak, znalazł dziecko w mieszkaniu i zabrał je ze sobą. To chyba w ogóle nie było zaplanowane. Wierzę, że jest zdolny do czegoś takiego. Myślę, że ją porwał, ale nie wiem, czy zabił – tłumaczy Helge.
Zaginięcie Madeleine McCann
3-letnia Madeleine McCann zniknęła w tajemniczych okolicznościach wieczorem 3 maja 2007 roku z domu letniskowego, w którym wraz z rodziną przebywała na wakacjach przy Praia da Luz, nadmorskiej miejscowości w gminie Lagos w Algarve. W chwili jej zaginięcia rodzice byli z przyjaciółmi na kolacji w położonej nieopodal domu restauracji. Przez ostatnie 16 lat w tej sprawie pojawiło się wiele teorii. Obwiniały one m.in. rodziców dziewczynki o chęć rozgłosu i zainteresowania sobą mediów. Na początku czerwca br. niemieccy śledczy znaleźli w regionie Algarve na południu Portugalii przedmioty, które mogą być związane z Madeleine.
RadioZET.pl/"Bild"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET