Niepokojący incydent podczas rejsu do Tel Awiwu. PLL LOT wyjaśnia, jak do tego doszło

2 min. czytania
30.06.2026 20:11
Obserwuj nas na Google

Jak poinformował rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski, przyczyną nadania komunikatu o zagrożeniu podczas rejsu LO155 lecącego z Warszawy do Tel Awiwu było błędne ustawienie transpondera. Dodał, że „był to raczej błąd ludzki, ale będzie to sprawdzane”.

samolot PLL LOT
fot. Karol Makurat/REPORTER, flightradar

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do uruchomienia alarmu na pokładzie samolotu.
  • Dlaczego izraelskie myśliwce zostały poderwane po alarmie.
  • Co stało się z samolotem po incydencie.
  • Które lotnisko w Bułgarii przyjęło zawrócony samolot.

Nagły alarm ws. porwania samolotu z Polski do Izraela

Do incydentu doszło we wtorek po południu. Izraelski portal Ynet poinformował, że według doniesień pilot wcisnął przycisk informujący władze o porwaniu, gdy samolot znajdował się w przestrzeni powietrznej Turcji. Po zgłoszeniu izraelskie lotnictwo poderwało dwa myśliwce. Wojsko podało później, że „incydent został zakończony”.

- Każdy samolot jest wyposażony w transponder (urządzenie automatycznie przekazujące kontroli lotów informacje o maszynie). Przez pomyłkę został ustawiony kod transpondera, który oznacza zagrożenie. (...) Wieża kontroli lotów zapytała, czy pilot podtrzymuje deklarację o zagrożeniu. Pilot odpowiedział, że nie, bo zostało ono zadeklarowane przez pomyłkę - poinformował rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski.

Redakcja poleca

Przyznał, że „był to raczej błąd ludzki, ale będzie to sprawdzane” i dodał, że taki incydent jest „absolutnie wyjątkowym zdarzeniem”, które praktycznie się nie zdarza. - To, że zostały poderwane myśliwce izraelskie, nie oznacza, że one doleciały do tego samolotu - zaznaczył Moczulski.

Samolot lądował w Bułgarii

Samolot ostatecznie zawrócił w okolicach Cypru i wylądował w bułgarskim Burgas, lotnisku bazowym linii lotniczych Electra Airways, które wykonywały połączenie. - Była to pomyłka, samolot wylądował, nikomu nic się nie stało - zapewnił rzecznik PLL LOT i przekazał, że zdarzenie zostanie zaraportowane zgodnie z obowiązującymi procedurami odpowiednim władzom.

Wysocy rangą urzędnicy zajmujący się lotnictwem uznają incydent za bardzo nietypowy i niebezpieczny; w sprawie zostanie wszczęte natychmiastowe śledztwo - informował izraelski portal Ynet.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET