Nietypowa pomyłka Donalda Trumpa. Wiadomość do Pam Bondi ujrzała światło dziennie
Prezydent USA Donald Trump miał naciskać na prokurator generalną ws. postawienia zarzutów jego politycznym oponentom. Jego wpis, skierowany do Pam Bondi, został opublikowany w serwisie Truth Social. Jak podaje NBC News miała być to "prywatna wiadomość".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Donald Trump przez pomyłkę opublikował wpis na Truth Social, zamiast wysłać prywatną wiadomość do Pam Bondi.
- W wiadomości Trump wyraził frustrację brakiem działań prawnych przeciwko swoim oponentom.
- Eksperci prawni krytykują Trumpa za rzekome używanie departamentu sprawiedliwości do wymierzania kar swoim przeciwnikom.
Media o pomyłce Donalda Trumpa. To miała być prywatna wiadomość
Wpis Donalda Trumpa, opublikowany na Truth Social, miał być bezpośrednią wiadomością do Pam Bondi - twierdzi NBC News, powołując się na źródła w Białym Domu. W wiadomości, datowanej na 20 września, wymienione są nazwiska trzech osób: Jamesa Comey'a, byłego dyrektora FBI, Adama Schiffa, demokratycznego senatora z Kalifornii, który odegrał główną rolę w pierwszym postępowaniu impeachmentowym, oraz Letiti James, prokurator generalnej stanu Nowy Jork, która wygrała sprawę o oszustwo przeciwko Trump Organization, w wyniku której nałożono karę w wysokości 450 mln dolarów.
W wiadomości do prokurator generalnej Trump dał upust swojej frustracji, spowodowanej rzekomym brakiem działań prawnych w stosunku do jego oponentów. "Są winni jak diabli, ale nic nie zostanie zrobione" - głosi wpis.
Trump wywierał nacisk na prokurator generalną. Chodzi o zarzuty dla jego przeciwników
Prezydent USA podkreślił w opublikowanym wpisie, że "nie można już dłużej zwlekać". "To niszczy naszą reputację i wiarygodność. Dwukrotnie postawili mnie w stan oskarżenia i pięciokrotnie postawili mi zarzuty, ZA NIC. SPRAWIEDLIWOŚĆ MUSI ZOSTAĆ WYKONANA, TERAZ!!!" - zakończył wiadomość. Miał być zaskoczony, gdy zorientował się, że w rzeczywistości opublikował wiadomość na swoim koncie - podało źródło stacji. Dodano, że prezydent zareagował westchnieniem: "Och...", a następnie próbował to zignorować. O tym, że do wpadki doszło, jako pierwszy informował "Wall Street Journal".
NBC News przypomina, że James Comey i Leticia James zostali oskarżeni przez Departament Sprawiedliwości. Pam Bondi powołała także prokuratora, który zajmuje się domniemanymi oszustwami hipotecznymi James i Schiffa. Z kolei w ostatni czwartek prokurator generalna Nowego Jorku została oskarżona za oszustwa bankowe i składanie fałszywych oświadczeń instytucji finansowej.
Ściganie i prowadzenie śledztw dotyczących rywali Trumpa wzbudziło obawy ekspertów prawnych i krytyków, którzy wskazywali na wykorzystywanie przez prezydenta departamentu sprawiedliwości do wymierzania kar i w efekcie łamania praworządności. Sam prezydent wielokrotnie zapewniał, że nie angażował się osobiście w śledztwa przeciwko swoim przeciwnikom.
Źródło: Radio ZET/NBC News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET