Kolejne państwo przyjmuje podatek turystyczny. Kogo będzie dotyczyła dodatkowa opłata?
Norwegia została kolejnym krajem, w którym przyjęto tzw. podatek turystyczny – tak wynika z doniesień agencji AFP. Tamtejsi parlamentarzyści w czwartek (5 czerwca) zatwierdzili opłatę, o której w Norwegii dyskutowano od dawna. Dodatkowe pieniądze mają zostać przeznaczone na ulepszenie infrastruktury turystycznej w niektórych gminach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Norwegia zmaga się z problemem nadmiernej turystyki.
- Z doniesień agencji AFP wynika, że w Norwegii zostanie wprowadzony podatek turystyczny.
- Nowa opłata wspomoże infrastrukturę gmin turystycznych.
Nowa opłata. Ma wspomóc infrastrukturę turystyczną. Oto szczegóły
Podatek turystyczny z roku na rok jest coraz bardziej popularnym rozwiązaniem. To dodatkowa opłata pobierana w miejscowościach turystycznych od osób rezerwujących nocleg. Obowiązuje między innymi we: Francji, Grecji, Tunezji, Barcelonie, Lizbonie. Może przybierać różny kształt. Opłaty niekiedy różnią się w zależności od pory roku czy też standardu obiektów.
Z doniesień agencji AFP wynika, że podatek turystyczny zostanie wprowadzony także w Norwegii. To państwo skandynawskie cieszy się coraz większym zainteresowaniem podróżujących. Z oficjalnych danych wynika, że w 2024 roku w Norwegii odnotowano 38,4 mln rezerwacji noclegów. Ponad 12 mln rezerwacji dotyczyło obcokrajowców.
AFP zauważa, że w niektórych gminach infrastruktura nie jest przystosowana do tak dużego turystycznego oblężenia. Wzrost liczby przyjezdnych sprawia, że publiczne toalety i parkingi są przepełnione. Mieszkańcy odczuwają dyskomfort. Środki pozyskane z trzyprocentowego podatku od zakwaterowania mają zostać przeznaczone na poprawę infrastruktury turystycznej w rejonach, które najbardziej tego potrzebują. Opłata będzie doliczana również w przypadku statków wycieczkowych zatrzymujących się w obszarach szczególnie dotkniętych turystyką.
Problem nadmiernej turystyki jest coraz bardziej powszechny
Nadmierna turystyka staje się coraz poważniejszym problemem. To zjawisko zatłoczenia i przeludnienia nadmiarem turystów w szczególnie popularnych pośród podróżujących miastach i regionach świata. Światowa Organizacja Turystyki zaznacza, że o nadmiernej turystyce mówi się zwłaszcza wtedy, gdy osoby przyjezdne zaczynają przeszkadzać mieszkańcom danego regionu i negatywnie wpływać na ich komfort, jakość codziennego życia.
Z nadmierną turystyką walczy obecnie wiele popularnych miejsc turystycznych na całym świecie. Dla przykładu: na Wyspach Kanaryjskich od maja trwają protesty mieszkańców – manifestujący domagają się od rządu ograniczenia liczby odwiedzających.
Nadmierna turystyka dotyczy najczęściej dużych miast, często stolic państw:
- Wenecji,
- Rzymu,
- Barcelony,
- Lizbony.
Źródło: Radio ZET/AFP/Interia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET