`

Nowe fakty ws. śmierci Prigożyna. Znaleziono czarne skrzynki samolotu, którym leciał

2 min. czytania
25.08.2023 21:41
Obserwuj nas na Google

Znaleziono czarne skrzynki po środowej katastrofie samolotu Embraer Legacy 600, którym leciał twórca rosyjskiej armii najemniczej, znanej jako Grupa Wagnera, Jewgienij Prigożyn - poinformowała w piątek agencja AFP, powołując się na rosyjskich śledczych.

Prigożyn
fot. Olga Maltseva/AFP/East News, Prigozhin Press Service via AP/East News

”Ciała 10 ofiar znaleziono na miejscu katastrofy samolotu. Eksperci od genetyki molekularnej pracują nad ustaleniem ich tożsamości. Rejestratory lotu zostały przejęte przez śledczych i trwają szczegółowe oględziny miejsca” - podał rosyjski Komitet Śledczy na Telegramie.

Jeszcze wcześniej w piątek w rosyjskich mediach społecznościowych podano informację o znalezieniu fragmentów samolotu, w którym miał zginąć szef Grupy Wagnera. Chodzi o podwozie i skrzydło od samolotu. Odkryto je ok. 3 km od miejsca katastrofy, co potwierdzałoby rozkład maszyny jeszcze w powietrzu.

Katastrofa lotnicza w Rosji. Na pokładzie był Prigożyn

W środę wieczorem rosyjska agencja transportu lotniczego Rosawiacja potwierdziła, że na pokładzie samolotu Embraer Legacy 600 produkcji brazylijskiej,  który rozbił się w obwodzie twerskim na zachodzie Rosji, znajdował się Jewgienij Prigożyn i jego "prawa ręka" Dmitrij Utkin, pseudonim "Wagner".

Redakcja poleca

Głos zabrał już Władimir Putin. - To był utalentowany biznesmen. Pracował z dobrymi wynikami - powiedział prezydent Rosji o szefie wagnerowcow. Zapewnił też, że w sprawie katastrofy prowadzone jest śledztwo.

Reuters, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, napisał w czwartek, że według władz USA samolot z Prigożynem został zestrzelony rakietą ziemia-powietrze. Później rzecznik Pentagonu gen. Pat Ryder oświadczył jednak, że nic nie wskazuje na to, by samolot Prigożyna rozbił się w wyniku zestrzelenia tego rodzaju bronią.

Bunt Prigożyna i "marsz na Moskwę"

Przypomnijmy, że w czerwcu Prigożyn i jego najemnicy, którzy walczyli w Ukrainie, zbuntowali się przeciwko władzom w Moskwie i ruszyli na rosyjską stolicę. Zanim tam dotarli, Prigożyn ogłosił odwrót, by - jak mówił - uniknąć rozlewu krwi.

Po nieudanej rebelii część grupy Prigożyna została przeniesiona na Białoruś. Obawiano się, że wagnerowcy będą tam wykorzystywani m.in. do prowokacji na granicy z Polską.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET