`

Nowe wieści ws. tragicznego wypadku autokaru na Węgrzech. Chodzi o polskiego kierowcę

1 min. czytania
18.09.2026 15:59
Obserwuj nas na Google

Kierowca, prowadzący autokar z polskimi pielgrzymami, który w sierpniu rozbił się na Węgrzech, na skutek czego zginęło dwanaście osób, odmówił składania wyjaśnień. Węgrzy poinformowali, że jego areszt został przedłużony do połowy grudnia.

Wypadek autokaru z pielgrzymami
fot. Zoltan Mathe/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty ciążą na polskim kierowcy autokaru.
  • Dlaczego kierowca odmówił składania wyjaśnień we Węgrzech.
  • Co węgierska prokuratura ustaliła o przyczynach wypadku.

Węgry. Polski kierowca odmówił składania wyjaśnień

Węgrzy poinformowali polską prokuraturę, że kierowca autokaru z pielgrzymami, który uległ tragicznemu wypadkowi w połowie sierpnia, odmówił składania wyjaśnień. Tamtejsze służby przedłużyły okres tymczasowego aresztowania mężczyzny do połowy grudnia.

Jak informuje reporter Radia ZET Przemek Taranek, śledztwo w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krośnie. To do niej trafił protokół przesłuchania kierowcy, z którego wynika z niego, że odmówił składania wyjaśnień.

Redakcja poleca

Jest podejrzany o nieumyślne spowodowanie katastrofy ze skutkiem śmiertelnym. Przypomnijmy, że autokarem wracali z Medjugorie polscy pielgrzymi. Według węgierskiej prokuratury kierowca zasnął ze zmęczenia, zjechał na skarpę przy jezdni i przewrócił pojazd na bok. Dwanaście osób zginęło na miejscu, dziesięć z ciężkimi obrażeniami trafiło do szpitala.

Mężczyźnie za nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym grozi kara do 5 lat więzienia.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET