Nowy, niepokojący zapis w konstytucji Korei Północnej. Skutki już widać
Północnokoreańska konstytucja jasno definiuje Koreę Południową jako "wrogie" państwo" - poinformowały w czwartek media w Pjongjangu. To pierwsze potwierdzenie zmian ustawy zasadniczej w następstwie deklaracji przywódcy Kim Dzong Una, który zrezygnował ze zjednoczenia jako celu narodowego.
Korea Północna straszy Koreę Południową. "Nieunikniony środek"
Koreańska Centralna Agencja Informacyjna (KCNA) nawiązała w depeszy do wysadzeniu po stronie północnej szlaków komunikacyjnych łączących obie Koree. "Jest to nieunikniony i uzasadniony środek podjęty zgodnie z wymogami konstytucji Korei Północnej, która jasno określa Koreę Południową jako wrogie państwo, a także ze względu na poważne okoliczności stanowiące zagrożenie dla bezpieczeństwa i prowadzące na nieprzewidywalny skraj wojny z powodu poważnych politycznych i wojskowych prowokacji wrogich sił" - podała KCNA w anglojęzycznym artykule.
Powołując się na północnokoreańskie ministerstwo obrony, agencja poinformowała, że wysadzono w powietrze 60-metrowe odcinki dwóch par pasów jezdni i linii kolejowych; tj. szlaków wzdłuż linii Gyeongui łączącej miasto Paju na Południu z Kaesong na Północy oraz linii Donghae biegnącej wzdłuż wschodniego wybrzeża półwyspu.
Napięcia między Koreami. Ważny zapis w konstytucji
KCNA wcześniej informowała, że podczas 11. sesji 14. Najwyższego Zgromadzenia Ludowego (NZL) jednomyślnie zdecydowano o zmianie i uzupełnieniu części konstytucji, jednak nie ujawniła szczegółów. Kim Dzong Un wezwał 15 stycznia do uznania Korei Południowej w konstytucji za "głównego wroga" i usunięcia z ustawy zasadniczej niektórych terminów, takich jak "pokojowe zjednoczenie". Zgodnie z nowym kierunkiem polityki od tego czasu zlikwidowano "pozostałości minionej epoki", takie jak "rażący w oczy" Pomnik Zjednoczenia w Pjongjangu. Zamknięto także instytucje związane z promowaniem międzykoreańskiego dialogu i współpracy.
We wrześniu i październiku Korea Północna zaostrzyła swoją wrogą retorykę, oskarżając Południe o naruszanie jej przestrzeni powietrznej poprzez loty dronów nad Pjongjangiem. Reżim Kima zapowiedział działania odwetowe, nie wykluczając użycia broni atomowej.
Źródło: Radio ZET/KCNA/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET