Odradzał Putinowi atak i już go nie ma. Ważny polityk nagle znika z Kremla
Jeden z najbliższych doradców Władimira Putina - Dmitrij Kozak, ustąpił ze stanowiska na Kremlu. Informację potwierdził Dmitrij Pieskow. Kozak był przeciwnikiem prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie i opowiadał się za porozumieniem o zakończeniu pełnoskalowego konfliktu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dmitrij Kozak, jeden z najbliższych doradców Putina, zrezygnował z funkcji zastępcy szefa administracji prezydenta Rosji na własną prośbę, po wcześniejszych doniesieniach o jego dymisji.
- Kozak był przeciwnikiem wojny z Ukrainą i proponował zakończenie konfliktu na wczesnym etapie, co zostało odrzucone przez Putina, który dąży do aneksji całej Ukrainy.
- Po utracie wpływów na politykę Rosji wobec Mołdawii i Ukrainy, dotychczasowe obowiązki Kozaka przejął Siergiej Kirijenko; Kozak rozważa obecnie pracę w biznesie.
Dmitrij Kozak odchodzi z Kremla
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził w czwartek informacje rosyjskich i zagranicznych mediów o rezygnacji przez Dmitrija Kozaka, jednego z najbliższych doradców Władimira Putina, ze stanowiska zastępcy szefa administracji (kancelarii) prezydenta Rosji. - Mogę potwierdzić, że faktycznie Dmitrij Nikołajewicz Kozak podał się do dymisji. Na własną prośbę – powiedział dziennikarzom rzecznik Putina.
Wcześniej w mediach pojawiły się informacje, że Putin zdymisjonował Kozaka. - Decyzja Putina o zwolnieniu swojego bliskiego doradcy po tym, gdy ten opowiedział się za zakończeniem wojny z Ukrainą, jeszcze raz dowodzi, że Putin i jego doradcy chcą kontynuacji wojny – ocenił amerykański Instytut Studiów nad Wojną.
Kozak sprzeciwiał się atakowi na Ukrainę
Według informacji rosyjskich mediów, 66-letni Kozak miał podać się do dymisji 13 lub 14 września, a obecnie ma rozważać propozycje pracy w biznesie. Kozak był jedynym uczestnikiem posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Rosji z 21 lutego 2022 roku, który wypowiedział się przeciwko wojnie z Ukrainą. Miał też być zwolennikiem porozumienia o zakończeniu pełnoskalowej wojny na jej wstępnym etapie, pod warunkiem rezygnacji Ukrainy z dążenia do członkostwa w NATO. Projekt porozumienia miał zostać odrzucony przez Putina, który chciał aneksji całej Ukrainy.
W ostatnich miesiącach Kozak miał również stracić wpływ na działania Rosji wobec Mołdawii. Sprawy te, podobnie jak w 2022 roku dotyczące Ukrainy, przejął pierwszy zastępca szefa administracji prezydenta Rosji Siergiej Kirijenko.
Kozak był dotąd uważany za jednego z najbardziej zaufanych współpracowników Putina. Gdy ten został premierem w 1999 roku, mianował Kozaka szefem rządowej kancelarii. W 2007 roku powierzył mu nadzór nad przygotowaniami do Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Po aneksji Krymu Kozak zajął się integrowaniem półwyspu z Rosją. Teraz znaczna część jego władzy i uprawnień została przekazana Kirijence, byłemu premierowi (w 1998 roku).
Bliski człowiek Putina "rezygnuje"
We wrześniu 2022 roku Reuters poinformował, że na początku rosyjskiej inwazji Kozak, który koordynował wówczas politykę wobec Ukrainy, poinformował Putina, że wynegocjował wstępne porozumienie z Kijowem i rekomendował podpisanie go. Jednak Putin uznał, że umowa ta nie przewiduje wystarczających ustępstw, skoro celem Rosji jest aneksja dużych obszarów Ukrainy.
"NYT" pisał, że Kozak stracił swą pozycję, ponieważ skrytykował w prywatnej rozmowie wojnę przeciw Ukrainie, a całkiem niedawno powiedział swym współpracownikom, że rekomendował Putinowi zaprzestanie walk i podjęcie negocjacji pokojowych, a także skupienie się na reformach w kraju. Według przedstawicieli Kremla Kozak ostrzegał też otwarcie, że inwazja na Ukrainę będzie miała dramatyczne konsekwencje.
Źródło: Radio ZET/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET