`

Oglądałeś takie treści na YouTube? Rząd chce ujawnienia nazwisk

2 min. czytania
04.04.2024 10:27
Obserwuj nas na Google

Amerykańscy federalni mają domagać się od Googla udostępniania szczegółowych informacji na temat użytkowników, którzy w konkretnym przedziale czasowym obejrzeli na YouTube pewien materiał filmowy. Sprawa jest poważna, ponieważ chodzi w niej o spore nadużycie związane z obrotem kryptowalutą. 

komputer, klawiatura
fot. Andrzej Hulimka/REPORTER

Amerykański rząd chce, by Google przekazał do dyspozycji federalnych informacje o osobach, które w konkretnym przedziale czasowym obejrzały na YouTube pewien materiał. Prośba ta wydaje się sporym nadużyciem i niepokoi aktywistów walczących o prawo do prywatności w sieci. Jeśli Google zgodzi się na współpracę, będzie to ewenement. O jakie wideo chodzi? Oto szczegółowe informacje.

Nazwiska, adresy, IP. Tych informacji domagają się federalni

O sprawie doniósł serwis „Mashable”. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez źródło, amerykański rząd chce, by Google udostępnił do dyspozycji federalnych szczegółowe informacje o użytkownikach, którzy w czasie od 1 do 8 stycznia 2023 roku obejrzeli na platformie YouTube konkretne wideo. Jak udało się ustalić „Mashable”, chodzi o materiał filmowy dostępny na kanale @elonmuskwhm.

Redakcja poleca

Dane, których domaga się FBI to między innymi: imiona i nazwiska, nazwy profili, adresy mailowe oraz numery telefonów poszczególnych użytkowników. Federalni chcieliby także dowiedzieć się, jakie inne aktywności na platformie podejmowali konkretni użytkownicy w danym okresie. Serwis Telepolis zaznacza, że rząd prosi również o adresy IP – te mają być szczególnie istotne w przypadku niezalogowanych widzów korzystających z popularnej platformy.

Zobacz także

Dlaczego rząd chce mieć dostęp do tych danych? Chodzi o śledztwo

Informacje, w których posiadanie chce wejść FBI, mają być przydatne w śledztwie dotyczącym nadużyć wykrytych przy obrocie kryptowalutą. Na razie nie wiadomo, czy zespół Google zgodzi się na ewentualną współpracę. Gdyby jednak doszło do przekazania danych, byłby to precedens, który mógłby wywołać spore zamieszanie.

Źródło: Radio ZET/Telepolis/Mashable

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET