`

Orban kontra Zełenski. "Stosuje swoją tradycyjną taktykę szantażu moralnego"

2 min. czytania
07.10.2025 06:46
Obserwuj nas na Google

"Prezydent Ukrainy znów stosuje swoją tradycyjną taktykę szantażu moralnego, by zmusić kraje do poparcia jego wysiłków wojennych" - ocenił w poniedziałek na X premier Węgier Viktor Orban, komentując wypowiedź Zełenskiego, który przyznał, ze niezależnie od stanowiska Budapesztu, Ukraina wejdzie do UE.

orban
fot. LUDOVIC MARIN /AFP /East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie stanowisko przyjęły Węgry w sprawie członkostwa Ukrainy w UE.
  • Dlaczego Węgry blokują negocjacje akcesyjne Ukrainy z UE.
  • Co wpłynęło na węgierskie decyzje dotyczące Ukrainy w kontekście UE.
  • Które argumenty wykorzystuje Orban w sporze o akcesję Ukrainy do UE.

Orban uderza w Zełenskiego

" Węgry nie mają moralnego obowiązku popierania przystąpienia Ukrainy do UE. Żaden kraj nigdy nie szantażował (innych), żeby dostać się do Unii Europejskiej i tym razem też się to nie powiedzie. Traktat o UE nie pozostawia miejsca na niejasności: o członkostwie decydują państwa członkowskie, jednomyślnie" - podkreślił Orban.

Polityk skomentował słowa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który zaznaczył, że Ukraina przystąpi do Unii Europejskiej niezależnie od stanowiska premiera Węgier.

Redakcja poleca

Węgry przeciwko Ukrainie w UE

"Naród węgierski podjął decyzję. W referendum zdecydowaną większością głosów opowiedział się przeciwko członkostwu Ukrainy w UE" - dodał węgierski premier. Orban powołał się na wyniki głosowania "Voks 2025", w którym - jak w czerwcu ogłosił rzecznik węgierskiego rządu Zoltan Kovacs - 95 proc. głosujących sprzeciwiło się przyspieszonej ścieżce akcesji Ukrainy do Wspólnoty. Głosowaniu towarzyszyła antyukraińska kampania prowadzona przez węgierskie władze.

"Jeśli chcecie to zmienić, kampania medialna, którą prowadzicie przeciwko Węgrom, prawdopodobnie nie jest najlepszym sposobem na znalezienie przyjaciół" - stwierdził w poniedziałek Orban.

"Naród węgierski już podjął decyzję"

Słowa Zełenskiego skomentował też szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto, przypominając, że "decyzja, który kraj jest gotowy do przystąpienia do UE i faktycznie może się nim stać, nie należy do prezydenta Ukrainy". "Należy do UE, gdzie takie decyzje wymagają jednomyślności. Naród węgierski już podjął decyzję, a my reprezentujemy jego wolę w Brukseli" - dodał dyplomata we wpisie na platformie X.

Rząd Węgier sprzeciwia się przystąpieniu Ukrainy do Unii i od lutego blokuje otwarcie tzw. pierwszego klastra w negocjacjach Kijowa z Brukselą. Spór dotyczy obowiązującej od ponad 10 lat ukraińskiej ustawy językowej, która, zdaniem Budapesztu, ogranicza prawo do używania języków mniejszości, w tym mniejszości węgierskiej na ukraińskim Zakarpaciu.

Źródło: Radio ZET/ Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET