`

Ostrzeżenie dla Polski przed skutkami trzęsienia ziemi w Rumunii. "Aż po Gdańsk"

2 min. czytania
13.10.2023 10:42
Obserwuj nas na Google

Potężne trzęsienie ziemi w Rumunii występuje średnio co 35-40 lat i już się spóźnia. Zdaniem ekspertów, jeśli nadzejdzie, skutki wstrząsu poczuje cała Polska. - Któryś budynek runie - powiedział w rozmowie z portalem twojapogoda.pl sejsmolog Paweł Wiejacz.

Trzęsienie ziemi w Rumunii. Mapa poglądowa
fot. Google Earth/Ilustracja poglądowa

Badania przeprowadzone w ramach Globalnego Programu Szacowania Ryzyka Trzęsień (GSHP) pokazują, że Rumunia obarczona jest największym ryzykiem wystąpienia bardzo silnego trzęsienia ziemi w Europie. Według ekspertów potężne trzęsienie ziemi może w każdej chwili nawiedzić ten kraj, ponieważ ostatni wstrząs wystąpił 4 marca 1977 roku, a trzęsienia w tym regionie zdarzają się średnio co 35 lat.

Portal twojapogoda.pl opisał wydarzenia w Rumunii sprzed ponad 45 lat. Trzęsienie o magnitudzie 7,2 w skali Richtera spowodowało śmierć 1578 osób, ponad 11 tys. ludzi zostało rannych. Zawaliło się 35 tys. budynków, a straty sięgnęły 2 miliardów dolarów.

- Trzęsienie ziemi o magnitudzie od 7.3 do 7.5 z Rumunii byłoby w Polsce na wyższych piętrach odczuwalne aż po Gdańsk - powiedział sejsmolog Paweł Wiejacz.

Redakcja poleca

Trzęsienie ziemi w Rumunii odczujemy w Polsce. "Przede wszystkim fale powierzchniowe"

Polska leży daleko od Rumunii, więc odczuwalne byłyby przede wszystkim fale powierzchniowe. Zdaniem sejsmologa zobaczylibyśmy bujające się żyrandole, a drobne przedmioty mogłyby zacząć spadać z półek. - Przebywającym w budynkach wydawałoby się, że budynek się wali, zaczęliby uciekać i byłyby przede wszystkim ofiary paniki - mówił Wiejacz.

- Polska już nieraz odczuła skutki potężnego trzęsienia ziemi w Rumunii. Nie przewiduję, żeby w takim scenariuszu sytuacja w Polsce była katastroficzna, ale może się zdarzyć, że któryś z niewłaściwie wykonanych budynków runie - podsumował sejsmolog.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET