Pancerny kolos miał bronić Putina, nie dojechał. "I teraz stoją przed dylematem"

2 min. czytania
01.03.2024 14:39
Obserwuj nas na Google

Wojskowy pojazd Pancyr S1, który miał pełnić służbę bojową podczas wizyty Putina w Soczi, miał wypadek. W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać, jak pancerny kolos przewraca się na bok. "I teraz służby Putina stoją przed dylematem" - napisał na Twitterze Anton Heraszczenko, były wiceminister spraw wewnętrznych Ukrainy. 

Władimir Putin
fot. GAVRIIL GRIGOROV/AFP/East News

W mediach społecznościowych pojawiło się kolejne nagranie, które ciężko odbierać inaczej, niż jako kolejną kompromitację rosyjskiej armii. Na filmie widzimy wojskowy pojazd Pancyr S1, który przejeżdża pod mostem, a chwilę później przewraca się na bok. Niewiele brakowało, by pancerny kolos zmiażdżył przejeżdżającą obok osobówkę. 

Rosja. Wypadek wojskowego pojazdu. Miał bronić Putina

Z medialnych doniesień wynika, że pojazd miał pełnić służbę bojową w Soczi przed przyjazdem prezydenta Władimira Putina do rezydencji Boczarow Ruczaj - przekazał niezależny rosyjski kanał WCzK-OGPU. 

Sytuację opisał w mediach społecznościowych także Anton Heraszczenko. "Teraz służby Putina stoją przed dylematem". "Systemy te są obecnie rzadkością, a taki wypadek wyłączy go z eksploatacji na długi czas. Najwyraźniej trzeba będzie znaleźć zamiennik gdzie indziej" - napisał.

Putin przyjedzie do Soczi

"Według źródeł kanału Telegramu VCzK-OGPU taki wypadek jest typowym problemem systemu Pancyr. Początkowo ten system przeciwlotniczy tworzony w ZSRR miał znajdować się na innym podwoziu, jednak w związku z rozpadem Związku Radzieckiego nie udało się znaleźć odpowiedniej alternatywy i zamontowano go na podwoziu KamAZ, które nie było przeznaczone do podane wymiary i waga" - dodał Heraszczenko.
W sobotę Władimir Putin ma pojawić się w Soczi, gdzie odbywa się festiwal młodzieżowy. Według propagandowych rosyjskich mediów w wydarzeniu ma wziąć udział nawet 20 tysięcy uczniów z całej Rosji.Źródło: Radio ZET/Twitter

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET