Pancerny kolos miał bronić Putina, nie dojechał. "I teraz stoją przed dylematem"
Wojskowy pojazd Pancyr S1, który miał pełnić służbę bojową podczas wizyty Putina w Soczi, miał wypadek. W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać, jak pancerny kolos przewraca się na bok. "I teraz służby Putina stoją przed dylematem" - napisał na Twitterze Anton Heraszczenko, były wiceminister spraw wewnętrznych Ukrainy.
W mediach społecznościowych pojawiło się kolejne nagranie, które ciężko odbierać inaczej, niż jako kolejną kompromitację rosyjskiej armii. Na filmie widzimy wojskowy pojazd Pancyr S1, który przejeżdża pod mostem, a chwilę później przewraca się na bok. Niewiele brakowało, by pancerny kolos zmiażdżył przejeżdżającą obok osobówkę.
Rosja. Wypadek wojskowego pojazdu. Miał bronić Putina
Z medialnych doniesień wynika, że pojazd miał pełnić służbę bojową w Soczi przed przyjazdem prezydenta Władimira Putina do rezydencji Boczarow Ruczaj - przekazał niezależny rosyjski kanał WCzK-OGPU.
Sytuację opisał w mediach społecznościowych także Anton Heraszczenko. "Teraz służby Putina stoją przed dylematem". "Systemy te są obecnie rzadkością, a taki wypadek wyłączy go z eksploatacji na długi czas. Najwyraźniej trzeba będzie znaleźć zamiennik gdzie indziej" - napisał.
Putin przyjedzie do Soczi
"Według źródeł kanału Telegramu VCzK-OGPU taki wypadek jest typowym problemem systemu Pancyr. Początkowo ten system przeciwlotniczy tworzony w ZSRR miał znajdować się na innym podwoziu, jednak w związku z rozpadem Związku Radzieckiego nie udało się znaleźć odpowiedniej alternatywy i zamontowano go na podwoziu KamAZ, które nie było przeznaczone do podane wymiary i waga" - dodał Heraszczenko.
W sobotę Władimir Putin ma pojawić się w Soczi, gdzie odbywa się festiwal młodzieżowy. Według propagandowych rosyjskich mediów w wydarzeniu ma wziąć udział nawet 20 tysięcy uczniów z całej Rosji.Źródło: Radio ZET/Twitter
- Gwałt w centrum Warszawy. Nie żyje poszkodowana 25-latka
- "To ściśle tajne". Obajtek grzmi po ujawnieniu taśm. "Na czyje zlecenie?"
- Tłumy na pogrzebie Nawalnego. "Nie wybaczymy tej śmierci"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET