"Piekło". Prezydent Turcji z jasną deklaracją ws. wojny w Iranie

2 min. czytania
13.03.2026 21:47
Obserwuj nas na Google

- Naszym priorytetem jest zapobiec wciągnięciu naszego kraju w to piekło - zadeklarował prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, deklarując, że Turcy nie włączą się do wojny na Bliskim Wschodzie. Przechwycenie przez tureckie wojska irańskich rakiet nazwał prowokacją, na którą odpowiedź będzie jednak wyważona. 

Recep Tayyip Erdogan
fot. Mustafa Kaya/Xinhua News/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie stanowisko przyjmuje Turcja w sprawie wojny Iran-USA.
  • Dlaczego Turcja uważa irańskie pociski za prowokację.
  • Co Erdogan powiedział o międzynarodowej reakcji na konflikt.

Turcja. Erdogan odrzuca możliwość udziału w wojnie z Iranem

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył w piątek, że nie pozwoli, by jego kraj "został wciągnięty w nieswoją wojnę”. Podkreślił, że toczą ją Izrael i USA z Iranem, a irańskie pociski przechwycone w tureckiej przestrzeni powietrznej władze w Ankarze traktują jako działania prowokacyjne.

- Naszym priorytetem jest zapobiec wciągnięciu naszego kraju w to piekło – oświadczył Erdogan w specjalnym wystąpieniu przy okazji kolacji przerywającej post w trwającym ramadanie. Dodał, że tureckie władze działają "z najwyższą ostrożnością w obliczu spisków, pułapek i prowokacji, które mają na celu wciągnięcie naszego kraju w wojnę”.

Redakcja poleca

Turecka agencja prasowa Anatolia cytuje słowa Erdogana o tym, że kraj wkracza "w nową erę, w której musi przyspieszyć, stać się bardziej elastyczny i bardziej aktywny”. Według tego źródła prezydent zaapelował też do społeczeństwa o "zachowanie ostrożności w obliczu napięć na tle wyznaniowym i etnicznym, które narastają w związku z atakami na Iran”.

Według Anatolii Erdogan wyraził też opinię, że duża część społeczności międzynarodowej „przymyka oczy na ucisk i ludobójstwo, gdy inna wspiera ludobójców, takich jak Izrael”.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET