Pierwsze starcie z żołnierzami z Korei Północnej. "Znaleźli się pod ostrzałem”
Jak przekazał sekretarz obrony USA gen. Lloyd Austin, około 8 tysięcy żołnierzy z Korei Północnej zostało skierowanych do obwodu kurskiego. Ukraińcy poinformowali już o pierwszym starciu z przybyszami z Azji.
Pierwsze starcia z żołnierzami z Korei Północnej w Ukrainie
Doniesienia na temat obecności żołnierzy z Korei Północnej na froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej pojawiały się już od dłuższego czasu. Potwierdzenia przyszło najpierw z raportów wywiadowczych przede wszystkim amerykańskich i południowokoreańskich, które piszą o kolejnej płaszczyźnie współpracy między Władimirem Putinem a Kim Dzong Unem. Potem potwierdził je sekretarz generalny NATO Mark Rutte.
W poprzedni czwartek najnowsze ustalenia w tej sprawie przekazał sekretarz obrony USA gen. Lloyd Austin. - Obecnie szacujemy, że w Rosji znajduje się w sumie ok. 10 tys. północnokoreańskich żołnierzy, a najnowsze informacje wskazują, że ok. 8 tys. z nich zostało rozmieszczonych w obwodzie kurskim - powiedział.
Teraz strona ukraińska przekazała, że doszło już do pierwszych starć z żołnierzami z Korei Północnej. "Pierwsi wojskowi KRLD (Korei Północnej - red.) znaleźli się już pod ostrzałem w obwodzie kurskim" – napisał na Telegramie przedstawiciel władz w Kijowie Andrij Kowałenko, który jest szefem Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji, które funkcjonuje przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.
Zełenski wzywa Zachód do działania
O działanie w tej sprawie apelował do zachodnich sojuszników prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W filmie opublikowanym na Telegramie powiedział, że Korea Północna poczyniła postępy w zakresie rozwoju potencjału militarnego, rozmieszczenia rakiet i produkcji broni i "teraz niestety chce nauczyć się nowoczesnej sztuki wojennej".
"Pierwsze tysiące żołnierzy z Korei Północnej znajdują się w pobliżu granicy z Ukrainą. Ukraińcy będą zmuszeni bronić się przed nimi - powiedział Zełenski - A świat znów będzie obserwował". Ukraiński prezydent zaznaczył, że Kijów wskazał wszystkie miejsca, w których stacjonowali żołnierze Korei Północnej w Rosji. Ale zachodni sojusznicy Kijowa, jak podkreślił, nie dostarczyli broni dalekiego zasięgu potrzebnej do ich zaatakowania.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET