Polska częścią francuskiego parasola nuklearnego? Jest odpowiedź szefa MSZ
Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski podkreślił, że Polska nie otrzymała od Francji zaproszenia do udziału we wspólnym odstraszaniu nuklearnym, a jedynie "zaproszenie do rozmów". - Będziemy o tym rozmawiać, ale proponuję nie wybiegać zbyt daleko w przyszłość - dodał.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Prezydent Francji Emmanuel Macron zaproponował współpracę nuklearną z krajami europejskimi, w tym Polską, w celu wzmocnienia odstraszania nuklearnego.
- Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podkreślił, że propozycja Francji to zaproszenie do rozmów i Polska nie podejmie decyzji zbyt pochopnie.
- Macron zaznaczył, że decyzja o użyciu francuskiej broni jądrowej pozostanie wyłączną prerogatywą francuskiego prezydenta, mimo rozszerzenia współpracy nuklearnej.
Polska dołączy do francuskiego parasola nuklearnego? Jest reakcja szefa MSZ
Prezydent Francji Emmanuel Macron przedstawił w poniedziałek wizję nowego francuskiego odstraszania nuklearnego, proponując współpracę z innymi krajami europejskimi, w tym z Polską, i zapowiedział zwiększenie liczby francuskich głowic. Podkreślił, że zaawansowane odstraszanie nuklearne da europejskim sojusznikom Francji możliwość udziału w ćwiczeniach związanych z odstraszaniem.
Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski pytany we wtorek podczas konferencji prasowej z szefową MSZ Rumunii Oaną Toiu, czy Polska przystąpi do francuskiego projektu nuklearnego, zauważył, że obecnie jest to tylko "zaproszenie do rozmów". - To jest na razie nie tyle propozycja, co zaproszenie do rozmów. Więc [to] oczywiście ważne sprawy, będziemy o nich rozmawiać, ale proponuję nie wybiegać zbyt daleko w przyszłość - podkreślił szef polskiej dyplomacji.
Sikorski odpowiada Nawrockiemu. "O tym można było zrobić poważną RBN"
Pytany o słowa szefa Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP Marcina Przydacza, według którego prezydent Karol Nawrocki nie był informowany o rozmowach, jakie rząd prowadzi z Francją ws. odstraszania nuklearnego, Sikorski stwierdził, że to Rada Ministrów odpowiada za politykę zagraniczną i politykę bezpieczeństwa.
- Jeśli pan prezydent uważał tę sprawę za ważną, to była ona w różnych formatach - zarówno w relacji ze Stanami Zjednoczonymi, jak i w dialogu z Francją - wcześniej podnoszona. O tym można było zrobić poważną Radę Bezpieczeństwa Narodowego - skonkludował szef MSZ, odnosząc się do zwołanego w połowie lutego posiedzenia RBN dot. programu SAFE, kwestii zaproszenia Polski do Rady Pokoju i wyjaśnienia okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Tak ma wyglądać koncepcja wspólnego odstraszania nuklearnego
Sikorski był także pytany o wtorkową wypowiedź premiera Donalda Tuska, który podkreślił, że Polska nie chce być pasywna ws. bezpieczeństwa nuklearnego w kontekście militarnym. Dopytany, czy te słowa można zinterpretować jako zapowiedź posiadania własnej broni atomowej przez Polskę, szef MSZ zaprzeczył. Ocenił, że dziennikarka "bardzo radykalnie nadinterpretowała wypowiedź premiera".
We wtorek Tusk podkreślił, że kwestia francuskiego parasola nuklearnego jest konsultowana nie tylko z samą Francją, ale również z tymi państwami, które równocześnie z Polską wyraziły gotowość do współpracy i zostały zaproszone do udziału w projekcie. Poza Polską Macron wymienił siedem państw, tj.: Belgię, Danię, Grecję, Holandię, Niemcy, Szwecję i Wielką Brytanię.
W praktyce współpraca w ramach zapowiedzianego przez Macrona odstraszania nuklearnego może obejmować: przyjmowanie na terytorium wymienionych przez niego państw francuskich strategicznych jednostek lotniczych, wspólne ćwiczenia i demonstracje zdolności nuklearnych poza granicami Francji. Paryż argumentuje, że rozproszenie sił w Europie ma utrudnić kalkulacje potencjalnym przeciwnikom.
Macron postawił też wyraźną granicę: decyzja o ewentualnym użyciu francuskiej broni jądrowej ma pozostać wyłączną prerogatywą prezydenta Francji - bez mechanizmu współdecydowania po stronie partnerów. Francuski przywódca uzasadnia potrzebę wzmocnienia odstraszania m.in. osłabieniem globalnej architektury kontroli zbrojeń.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET