Polska poderwała myśliwce. Zmasowany atak Rosji na Kijów i Charków
W czwartek nad ranem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu polskich i sojuszniczych myśliwców w związku ze zmasowanym atakiem ze strony Rosji. W nocy rosyjska armia zaatakowała dronami i rakietami Kijów i Charków.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego polskie wojsko poderwało myśliwce?
- Co przekazało w komunikacie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych?
- Jakie są skutki rosyjskiego ataku dronami i rakietami na Kijów i Charków.
Polska poderwała myśliwce. Zmasowany atak Rosji na Ukrainę
"W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na obiekty znajdujące się między innymi na zachodzie Ukrainy, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej" - przekazało nad ranem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Jak dodano, "zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił wszystkie dostępne siły i środki pozostające w jego dyspozycji".
Wojsko podkreśliło w komunikacie, że poderwane zostały dyżurne pary myśliwskie, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości. "Podjęte kroki mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa na terenach graniczących z zagrożonymi obszarami" - zaznaczono.
Rosjanie ostrzelali w nocy Kijów i Charków
Reakcja polskiego wojska ma związek z nocnym zmasowanym atakiem Rosji, która w nocy uderzyła dronami i rakietami w Kijów oraz Charków. Według najnowszych informacji przekazanych przez Państwową Służbę Ukrainy do spraw Sytuacji Nadzwyczajnych zginęło co najmniej dziewięć osób, a 63 zostały ranne. Wśród poszkodowanych jest sześcioro dzieci. "Doszło do zniszczeń. Trwa poszukiwanie ludzi pod gruzami" - poinformowały służby ratunkowe.
"Atak wroga rakietami i bezzałogowymi statkami powietrznymi na Kijów i Charków jest demonstracją Putina, że chce on wyłącznie zabijać. Ataki na ludność cywilną muszą ustać"- napisał na Telegramie szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET