Polska weźmie udział w wojnie na Bliskim Wschodzie? Tusk: dźwigamy poważny ciężar

3 min. czytania
20.03.2026 13:15
Obserwuj nas na Google

Premier Donald Tusk powtórzył w piątek, że nie zgodzi się na zaangażowanie Polski w wojnie na Bliskim Wschodzie. Dodał, że Polska dźwiga na swoich barkach odpowiedzialność za ochronę swojej wschodniej granicy, która jest jednocześnie granicą UE i NATO.

Premier Donald Tusk
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Polska nie chce zaangażować się w wojnę na Bliskim Wschodzie.
  • Jakie zadania bezpieczeństwa priorytetowo realizuje Polska w NATO.
  • Co powiedział Donald Tusk o wpływie konfliktu na Bliskim Wschodzie na Polskę.
  • Która cieśnina stała się punktem zapalnym w konflikcie na Bliskim Wschodzie.

Tusk zabrał głos na temat uczestnictwa Polski w wojnie na Bliskim Wschodzie

Podczas konferencji prasowej po szczycie Unii Europejskiej w Brukseli szef rządu Donald Tusk powiedział, że docierają do niego głosy, "że PiS czy prezydent jednak rozważają, aby Polska wzięła udział w wojnie tam na Bliskim Wschodzie w jakiś sposób".

Premier przypomniał, że Polska realizuje inne zadania w zakresie bezpieczeństwa. - Dźwigamy na naszych barkach jako Polacy poważny ciężar, poważną odpowiedzialność - to jest ochrona granicy wschodniej Polski, Europy, NATO i nie powinniśmy szukać nowych aktywności, ponieważ to zadanie jest dla nas absolutnie pierwszorzędne - podkreślił Tusk. Dodał, że liczy w tej kwestii na pełne zrozumienie polskich sojuszników, z którymi rozmawiał na ten temat w kuluarach Rady Europejskiej.

Tusk zauważył, że wojna na Bliskim Wschodzie odwróciła częściowo uwagę USA i innych państw od sytuacji za wschodnią granicą naszego kraju. - Moim zadaniem jest, żeby cały świat był ciągle też skoncentrowany na tym, co dzieje się w Ukrainie, bo to ma bezpośredni wpływ na nasze bezpieczeństwo - podkreślił szef rządu.

Zaapelował także do "tych wszystkich, którzy myślą o Polsce jako uczestniku kolejnych dramatycznych (...) sytuacji", żeby tego nie robili. - Ja się i tak na to nie zgodzę - zaznaczył.

Redakcja poleca

O tym, że Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu, Tusk mówił już wcześniej, przed wtorkowym posiedzeniem rządu. Podkreślił wtedy m.in., że konflikt na Bliskim Wschodzie nie dotyczy bezpośrednio bezpieczeństwa naszego kraju.

- Polska ma inne zadania w ramach NATO. Dotyczy to zarówno naszych sił lądowych, powietrznych, jak i morskich, które są ciągle - powiedziałbym - w budowie. To, co mamy w dyspozycji, jeśli chodzi o morze, musi służyć bezpieczeństwu Bałtyku. I to nasi sojusznicy, w tym Amerykanie, bardzo dobrze rozumieją - wskazywał wówczas premier.

Polska wyśle wojska do ochrony cieśniny Ormuz? Sikorski: Będziemy to rozważać

Ten sam temat podjął w rozmowie z "Rzeczpospolitą" w ubiegłym tygodniu wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. "Mamy w tej chwili wojnę u granic, agresywną Rosję z imperialną ideologią państwową, która wysyła drony w naszą przestrzeń powietrzną. Mamy się czym zajmować tu, obok nas" - podkreślił szef resortu dyplomacji.

Z kolei we wtorek w Brukseli Sikorski powiedział, że jeżeli do NATO wpłynie wniosek, by dyskutować o ochronie cieśniny Ormuz, "to z uwagi na szacunek i sympatię dla naszego amerykańskiego sojusznika będziemy to rozważać". Zaznaczył jednak, że prezydent Karol Nawrocki wykluczył udział Wojska Polskiego w takiej operacji.

USA i Izrael od 28 lutego bombardują Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w cele cywilne. Iran zablokował też, w reakcji na ataki, cieśninę Ormuz - kluczowy dla handlu ropą szlak, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen surowca na rynkach światowych. W niedzielę prezydent USA  Donald Trump ponowił wezwanie, by inne państwa dołączyły do operacji mającej na celu udrożnienie blokowanej przez Iran cieśniny Ormuz.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET