`

"Ponownie chwycę za broń". Prezydent Kolumbii reaguje na groźby Trumpa

2 min. czytania
05.01.2026 16:35
Obserwuj nas na Google

Prezydent Kolumbii Gustavo Petro, były partyzant, oświadczył w poniedziałek, że "ponownie chwyci za broń" w reakcji na groźby prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, że postąpi wobec Kolumbii podobnie, jak wobec Wenezueli.

Petro Trump
fot. LUIS ACOSTA/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Prezydent Kolumbii Gustavo Petro zapowiedział, że chwyci za broń w odpowiedzi na groźby Donalda Trumpa, mimo że przysiągł nie używać jej po porozumieniu pokojowym z 1989 roku.
  • Donald Trump zasugerował operację wojskową w Kolumbii, podobną do niedawnej akcji w Wenezueli, oskarżając kolumbijskiego prezydenta o przemycanie narkotyków do USA.
  • Amerykańskie siły przeprowadziły atak na Wenezuelę, zatrzymując prezydenta Nicolasa Maduro i jego żonę, którzy staną przed sądem w Nowym Jorku w związku z oskarżeniami o przestępstwa narkotykowe i terroryzm.

Prezydent Kolumbii reaguje na groźby Trumpa. "Chwycę za broń"

"Przysiągłem, że nigdy więcej nie wezmę broni do ręki po porozumieniu pokojowym 1989 roku, ale dla dobra ojczyzny chwycę za nią ponownie" - napisał w mediach społecznościowych prezydent Kolumbii Gustavo Petro, który był w przeszłości związany z lewicową partyzantką. W 1989 r. podpisano porozumienie o powołaniu komisji pojednawczej, mającej rozwiązywać kwestie sporne między Kolumbią i Wenezuelą.

Donald Trump oświadczył w niedzielę na pokładzie Air Force One, że operacja w Kolumbii podobna do tej w Wenezueli wydaje mu się "dobrym pomysłem" i zarzucił kolumbijskiemu przywódcy przemycanie narkotyków do USA, ostrzegając, że "już niedługo będzie to robił". 

Redakcja poleca

W trakcie tej samej sesji pytań od dziennikarzy prezydent USA w podobnym tonie wypowiedział się o Meksyku, którym - jak twierdzi - rządzą kartele narkotykowe i z którym "musi coś zrobić". Dodał, że przy okazji każdej rozmowy z prezydentką Meksyku Claudią Sheinbaum oferował jej wysłanie wojsk USA do walki z kartelami, lecz "ona nie jest skłonna tego zrobić". 

W sobotę siły amerykańskie przeprowadziły atak na Caracas i inne miasta Wenezueli oraz ujęły przywódcę tego kraju Nicolasa Maduro i jego żonę. Para została wywieziona do USA, gdzie w poniedziałek ma stanąć przed sądem w Nowym Jorku w związku z oskarżeniami o przestępstwa związane z narkotykami i terroryzmem. 

Źródło: Radio ZET/PAP/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET