Porzucony noworodek leżał dwa dni na mrozie. "Jego ciało było popękane"
Małżeństwo z Massachusetts w USA wracało do domu, gdy zauważyło małe zawiniątko. W środku był ranny niemowlak. Policja uważa, że dziecko zostało porzucone dwa dni wcześniej. Rozpoczęły się poszukiwania jego matki.
W mroźną niedzielną noc Juliannys Aviles wraz z mężem wracali do domu w Massachusetts. Ich wzrok przykuło tajemnicze zawiniątko, gdy podeszli bliżej doznali szoku. W samochodowym foteliku leżał zawinięty w koce noworodek.
- Jako matka nie wiem, jak ktokolwiek mógł to zrobić. Jego twarz była spuchnięta, stopy czerwone. Dosłownie całe jego ciało było popękane, potrzebował pomocy medycznej - mówiła Juliannys w rozmowie z lokalnymi mediami.
Noworodek porzucony na mrozie. "Serce pękło mi na kawałki"
Kobieta zabrała dziecko do środka, by się ogrzało. W tym czasie jej mąż pobiegł do sąsiadki po pomoc. Ta już wcześniej widziała zawiniątko. Sądziła jednak, że to czekająca rodzinę paczka, ponieważ sami mają małe dzieci.
- Patrzyłam w oczy tego biednego dziecka, i jedyne co mogłam zobaczyć to spuchnięta od płaczu i mrozu twarz. To mnie zniszczyło, serce dosłownie pękło mi na kawałki - powiedziała sąsiadka Marliyn White.
Z ustaleń policji wynika, że noworodek leżał na zewnątrz przez co najmniej kilkadziesiąt godzin. Funkcjonariusze uważają, że został porzucony w piątek. Funkcjonariusze obawiają się, że kobieta, która porzuciła dziecko również może potrzebować pomocy medycznej. Rozpoczęły się więc jej poszukiwania.
RadioZET.pl/NCB Boston
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET