Posąg Matki Boskiej w Medjugorje zbezczeszczony. Napisy w języku polskim

1 min. czytania
29.07.2026 09:17
Obserwuj nas na Google

W Medjugorje na południu Bośni i Hercegowiny w nocy z poniedziałku na wtorek doszło do profanacji posągu Matki Boskiej. Pojawiły się na nim napisy w języku angielskim i polskim. Zatrzymano 31-letniego mężczyznę, który według bałkańskich mediów jest obywatelem Polski.

Sprofanowano symbole religijne w Medjugorje
fot. Denis Kapetanovic/Press Association/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do profanacji posągu Matki Boskiej w Medjugorje.
  • Co napisano na popsutym posągu i w jakich językach.
  • Dlaczego na banerze podano imiona głosicieli objawień w Medjugorje.

Medjugorje. Sprofanowano posąg Matki Boskiej

Posąg Matki Boskiej został zbezczeszczony graffiti i czarną farbą. Pozostawiono na nim napis „Diabeł w spódnicy”, napisany w językach angielskim i polskim. W pobliżu ołtarza zewnętrznego kościoła św. Jakuba podłożono ogień. W okolicy zostawiono też transparent z imionami osób, które głosiły objawienia Matki Bożej w tej bośniackiej miejscowości. Na banerze zawieszonym na ogrodzeniu w pobliżu ołtarza, który podpalono, widnieje napis: „Ivanka, Mirjana, Milka, Vicka, Ivan, Jakov – to oszuści, mam dowody”.

Redakcja poleca

Na miejsce zdarzenia wysłano funkcjonariuszy policji. Bałkańskie media poinformowały, że zatrzymano 31-letniego Polaka, który miał zostać zidentyfikowany na podstawie nagrań z monitoringu. Prokuratura nie potwierdziła narodowości zatrzymanego mężczyzny, ale przyznała, że przebywa ona w areszcie.

Kancelaria parafialna w Medjugorje określiła zdarzenia mianem wandalizmu, informując, że natychmiast przystąpiono do czyszczenia i naprawy uszkodzonych miejsc.

„Sanktuarium pozostaje otwarte dla wszystkich pielgrzymów. Program modlitewny odbywa się zgodnie z planem, a wszystkie miejsca są szybko porządkowane i przywracane do stanu używalności” – ogłoszono.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET