Poważny problem Putina. Ustawiają się w kolejkach, by poprzeć jego rywala

2 min. czytania
23.01.2024 18:00
Obserwuj nas na Google

Rosjanie ustawiali się w weekend w ogromnych kolejkach, by poprzeć kandydaturę Borisa Nadieżdzina na prezydenta. Były deputowany, aby znaleźć się na listach, musi do 25 stycznia zebrać 100 tys. podpisów. Obecnie udało mu się uzyskać poparcie około 80 tys. osób.

Kolejki w Rosji
fot. ALEXANDER NEMENOV/AFP/East News, SERGEI KARPUKHIN/AFP/East News

Już w marcu w Rosji odbędą się wybory prezydenckie, w których bezkonkurencyjny wydawał się Władimir Putin. Sieć obiegły jednak zdjęcia, na których widać długie kolejki Rosjan chcących poprzeć kandydaturę Borisa Nadieżdina, który ogłosił chęć wystartowania w wyborach. Żeby jednak znaleźć się na listach, musi zebrać 100 tys. podpisów do 25 stycznia. 

Wybory prezydenckie w Rosji. Putin ma poważnego rywala

Ze zdjęć, które w weekend pojawiły się w sieci można wnioskować, że Nadieżdin - były rosyjski deputowany - ma realne szanse na start w wyborach. Widać, że chętnych na podpisanie się pod jego nazwiskiem nie brakuje. Co ciekawe, najwięcej zwolenników Nadieżdina było w Moskwie i Petersburgu. Według stanu z poniedziałkowego poranka udało mu się zebrać ponad 80 tys. podpisów.

60-letni polityk kandyduje z ramienia pozaparlamentarnej partii Inicjatywa Obywatelska. Pod koniec lat 90. był doradcą Borysa Niemcowa, lidera opozycji demokratycznej, który został zabity w 2015 r. Później Nadieżdin był m.in. doradcą Siergieja Kirijenki, (b. premiera Rosji, który obecnie jest zastępcą szefa administracji prezydenta), wszedł do Dumy z ramienia partii Sojusz Sił Prawicowych i pracował w lojalnej wobec Kremla partii Słuszna Sprawa (Prawoje Dieło). Często występował w politycznych programach telewizyjnych jako ekspert i był postrzegany jako postać "do bicia" z opozycji.

Nadieżdin nie ustalał swojej kandydatury z Kremlem

Nadieżdin zapewniał, że nie uzgadniał swojej kandydatury z Kremlem, ale jego znajomy powiedział niezależnemu portalowi Meduza, że administracja prezydenta zaproponowała politykowi, by wystartował w wyborach.

Redakcja poleca

BBC zaznacza, że rosyjska opozycja sceptycznie odnosiła się do kandydatury Nadieżdina. Jesienią media napisały, że Kreml myśli o tym, by jednym z "partnerów sparringowych" Władimira Putina w wyborach uczynić "liberalnego kandydata". Portal wskazuje, że tak było w 2018 roku, kiedy tę rolę odegrała celebrytka Ksenia Sobczak.

Nadieżdin jest przeciwko wojnie na Ukrainie

Nadieżdin wypowiedział się przeciwko kontynuacji wojny na Ukrainie, ale jednocześnie określił ją jako "specjalną operację wojskową". Stwierdził, że rozpoczęcie działań wojennych było "fatalnym błędem" i że Putin prowadzi kraj "ku katastrofie". "Część opozycji wzywa, by poprzeć kandydaturę polityka i w ten sposób w legalny sposób zaprotestować przeciwko wojnie na Ukrainie" - podkreśla BBC.

"Podpiszcie się pod Borysem Nadieżdinem. Został mniej niż tydzień, by w ten sposób zamanifestować swoje antywojenne stanowisko, nawet jeśli Nadieżdin to nie wasz kandydat" - napisał szykanowany przez Kreml przedsiębiorca Michaił Chodorkowski. Do poparcia polityka wezwali też m.in. współpracownicy więzionego przywódcy opozycji antykremlowskiej Aleksieja Nawalnego.

Źródło: Radio ZET/PAP/BBC

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET