Trump obiecuje szybki koniec wojny. Kreml odpowiada: Rosja nie ma pojęcia jak
Rzecznik Kremla Dmitriij Pieskow odniósł się do słów Donalda Trumpa, który wielokrotnie twierdził, że gdyby był prezydentem, "zakończyłby wojnę w Ukrainie w jeden dzień". - Rosja nie ma pojęcia, jak obietnice wyborcze byłego prezydenta USA mogą zostać wprowadzone w życie - powiedział w rozmowie z dziennikarzami.
Były prezydent USA Donald Trump podczas swoich publicznych wystąpień wielokrotnie poruszał temat wojny w Ukrainie. Jednym z kontrowersyjnych stwierdzeń, które Trump często powtarzał, dotyczy zakończenia konfliktu. Jak twierdził, dzięki swoim umiejętnościom negocjacyjnym, byłby w stanie go zakończyć w ciągu zaledwie 24 godzin.
Rosja odpowiada Trumpowi. "Nie mamy pojęcia"
Rosja, która od niemal dwóch lat prowadzi pełnoskalową inwazję w Ukrainę, aż do teraz nie komentowała kontrowersyjnych wypowiedzi Donalda Trumpa. W poniedziałek sprawę skomentował Dmitrij Pieskow. - Rosja nie ma pojęcia, jak obietnice wyborcze byłego prezydenta USA dotyczące szybkiego zakończenia konfliktu w Ukrainie mogą zostać wprowadzone w życie - powiedział dziennikarzom.
- Nie było żadnych kontaktów w tej sprawie - dodał, podkreślając, że "Moskwa nie rozumie, jak można wdrożyć zapowiadane rozwiązanie". Media przytaczają w tym kontekście inne wypowiedzi Donalda Trumpa. M.in. tę, w której stwierdził, że "bardzo dobrze zna prezydentów Zełenskiego i Putina".
Trump "zakończyłby wojnę w 24 godziny"
- Znam ich bardzo dobrze, a nawet lepiej. Z obydwoma miałem dobre stosunki, bardzo dobre - powiedział w rozmowie z mediami, dodając, że skontaktowałby się z Wołodymyrem Zełenskim, żeby powiedzieć mu: "Dość, musisz zawrzeć umowę". Trump twierdził też, że oczekiwałby zakończenia wojny od Putina, ponieważ "w przeciwnym razie Ukraina dostałaby od USA więcej, niż oni kiedykolwiek otrzymali".
Temat szokujących wypowiedzi Donalda Trumpa staje się coraz głośniejszy w związku z wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych, które odbędą się w listopadzie 2024 roku. Najpewniej to właśnie Trump będzie tym, który wystartuje w nich z ramienia Republikanów. Jego największym rywalem będzie najprawdopodobniej Joe Biden, który jeszcze w kwietniu zapowiedział, że planuje ubiegać się o reelekcję.
Źródło: Radio ZET/polsatnews.pl
- Decyzja sądu ws. TVP "nie ma żadnego znaczenia". Sienkiewicz postawił sprawę jasno
- D. Klimczak: Sytuacja Ukrainy nie może wpływać na sytuację gospodarczą w Polsce. Musimy o to zadbać
- Ruszył wewnętrzny audyt w ABW. Kontrola ma objąć okres rządów PiS
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET