Płonie elektrownia w Biełgorodzie. Rosja w ogniu, miasto w ciemnościach. "Postanowili spać"
Biełgorod w ogniu. W Rosji tuż przy granicy z północną Ukrainą płonie elektrownia cieplna. Minionej nocy mieszkańcy regionu odnotowali częściowy energetyczny blackout. Dominują, niepotwierdzone dotąd, informacje o ataku drona. "Rosyjskie służby powietrzne postanowiły się zdrzemnąć".
Biełgorod znowu płonie. Tym razem w rosyjskim mieście w ogniu stanęła elektrownia. W nocy w sieci pojawiło się nagranie ukazujące słup dymu. Lokalni mieszkańcy i media raportowali o "częściowym blackoucie". Pojawiły się też doniesienia o ataku drona.
Biełgorod w ogniu. Płonie rosyjska elektrownia. "Atak drona"
Rzekomy atak drona nie został potwierdzony, gubernator obwodu biełgoradzkiego Wiaczesław Gładkow, jak dotąd, przyznał tylko, że pożar wybuchł w "dwóch obiektach cywilnych" i nikt nie został ranny. "Miejscowi donoszą, że słyszeli eksplozję na krótko przed pożarem. [...] Rosyjskie systemy obrony powietrznej jak zwykle postanowiły spać" - pisze ukraiński portal NEXTA.
Inny portal ukraiński relacjonuje, że na miejscu doszło do kilku pożarów, ale informacji nie sprecyzowano. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele zdjęć i krótkich nagrań ukazujących pożar i pogrążone w ciemności miasto.
Biełgorod w ogniu. Znowu
Przypomnijmy, że rosyjski Biełgorod od czasu inwazji Rosji na Ukrainę zdążył oswoić się już z płomieniami. Doniesienia o pierwszych wybuchach i w konsekwencji pożarach pojawiły się w okolicach końcówki 2022 r. Do wybuchów dochodziło w koszarach, elektrowni czy składzie amunicji.
RadioZET/NEXTA/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET