Presja militarna nie działa? "Iran nie chce rozmawiać z USA po ataku Izraela"

2 min. czytania
13.06.2025 20:43
Obserwuj nas na Google

Mimo rosnących napięć po izraelskim ataku na Iran, specjalny wysłannik USA Steve Witkoff wciąż liczy na spotkanie z szefem irańskiej dyplomacji Abbasem Aragczim. Portal Axios informuje, że rozmowy miały się odbyć w niedzielę w Omanie. Teheran jednak stanowczo odmówił udziału w negocjacjach.

fot. SalamPIX/ABACA/Alex Brandon/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Iran odmówił udziału w rozmowach mimo wcześniejszych ustaleń.
  • Jak zmieniało się stanowisko Donalda Trumpa przed i po ataku Izraela.
  • Dlaczego wcześniejsze rundy negocjacji nie doprowadziły do przełomu w sprawie irańskiego programu nuklearnego.

Iran nie weźmie udziału w niedzielnym spotkaniu w Omanie

Według portalu Axios, Witkoff nadal zabiega o szóstą rundę rozmów z Iranem, mimo że sytuacja w regionie znacząco się zaostrzyła po piątkowych bombardowaniach. Spotkanie miało się odbyć w Omanie i dotyczyć programu nuklearnego Teheranu.

Amerykańska administracja – jak podaje Axios, powołując się na jednego z urzędników – miała nadzieję, że atak Izraela nie przekreśli szans na dalszy dialog. Jednak władze Iranu poinformowały, że nie wezmą udziału w rozmowach.

Redakcja poleca

Trump: "Może teraz będą poważnie negocjować"

Jeszcze kilka godzin przed izraelską operacją prezydent Donald Trump mówił, że porozumienie z Iranem jest bliskie, choć Teheran musi "negocjować mocniej" i zrezygnować z programu wzbogacania uranu. Dodał również, że sprzeciwia się militarnemu uderzeniu, dopóki widzi szanse na dyplomatyczne rozwiązanie.

Po rozpoczęciu izraelskich ataków Trump zmienił ton. W rozmowie z Axiosem stwierdził: "Może teraz będą poważnie negocjować", sugerując, że presja militarna może skłonić Iran do ustępstw. W innych wypowiedziach zaznaczał, że Teheran ma "drugą szansę" na porozumienie.

Pięć rund rozmów i żaden przełom. Iran nie chce rezygnować z atomu

Dotychczasowe pięć rund rozmów nie przyniosło żadnego porozumienia, głównie z powodu amerykańskich żądań rezygnacji z programu wzbogacania uranu. Iran niezmiennie odrzuca takie warunki, traktując je jako naruszenie suwerenności.

Mimo eskalacji i wzrostu napięcia, administracja USA deklaruje, że dyplomacja pozostaje możliwa, choć warunki jej wznowienia zależą teraz głównie od reakcji władz w Teheranie.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET