Protestujący próbowali podpalić parlament Gruzji. Policja użyła armatek wodnych

2 min. czytania
01.12.2024 09:38
Obserwuj nas na Google

Kolejna noc protestów w Gruzji za nami. Reporter Radia ZET Tomasz Kubat relacjonuje starcia obywateli z policją. - Siły bezpieczeństwa nad ranem przy pomocy armatek wodnych i zwłaszcza gazu łzawiącego rozpędziły protestujących - mówi naszemu wysłannikowi jedna z demonstrujących osób.

Gruzja
fot. Tomasz Kubat/Radio ZET

Protesty w Gruzji. Relacja reportera Radia ZET

Nie ustają demonstracje w Gruzji. W nocy z soboty na niedzielę policja rozganiała protestujących zebranych przed parlamentem w Tbilisi. Gruzini uciekali przed mundurowymi Aleją Rustawelego. Chowali się we wnękach witryn i na klatkach schodowych, bojąc się starcia z policją.

Prezydentka Salome Zurabiszwili Gruzji ogłosiła, że uliczne manifestacje zamieniają się w wielką akcję obywatelskiego nieposłuszeństwa. W Tbilisi jest reporter Radia ZET Tomasz Kubat, który relacjonuje protesty w Tbilisi. - - Mimo kilku prób podpalenia budynek parlamentu przetrwał kolejną noc protestów - donosi.

Redakcja poleca

- Tuż po północy miejscowego czasu z wielotysięcznego tłumu otaczającego parlament zaczęto odpalać race i sztuczne ognie w kierunku budynku, wybijano okna, wrzucano do wnętrza materiały zapalające. Przynajmniej dwukrotnie pojawiły się już całkiem spore płomienie, ale ogień po kilku minutach udało się stłumić. Siły bezpieczeństwa nad ranem przy pomocy armatek wodnych i zwłaszcza gazu łzawiącego rozpędziły protestujących - opowiada naszemu wysłannikowi Tamuna, jedna z uczestniczek manifestacji

Dlaczego Gruzini protestują?

Mniejsze wiece odbywają się również w innych miejscach miasta, między innymi w okolicach uniwersytetu. Policja rozebrała wszystkie barykady zbudowane nocą na ulicach gruzińskiej stolicy. Władze nie zamierzają jednak negocjować ani zmieniać swoich decyzji.

Gruzini masowo protestowali już w maju przeciwko tzw. ustawie rosyjskiej. Jedną z nowych przyczyn rozgniewania obywateli jest zapowiedź premiera Irakliego Kobachidze dotycząca zawieszenia procesu integracji z Unią Europejską do 2028 roku. Ponadto gruzińska opozycja i prezydentka Zurabiszwili nie uznają wyników październikowych wyborów parlamentarnych, nazywając je "rosyjską operacją specjalną". Według oficjalnych wyników głosowanie zwyciężyło rządzące ugrupowanie Gruzińskie Marzenie.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET