`

Przeanalizowali zdjęcia Tomasza Szmydta. Uwagę zwraca "elitarna okolica"

2 min. czytania
14.05.2024 10:42
Obserwuj nas na Google

Były sędzia Tomasz Szmydt, który uciekł na Białoruś w poszukiwaniu "opieki i ochrony", mógł zamieszkać w elitarnej mińskiej dzielnicy Drozdy, gdzie oprócz jednej z rezydencji Alaksandra Łukaszenki są też liczne wille przedstawicieli jego reżimu - informują niezależne media na Białorusi.

Tomasz Sz.
fot. Screen: X - @Szmydt_Tomasz

Media: Tomasz Szmydt mógł zamieszkać w dzielnicy łukaszenkowskiej elity

Portal Reform.news zwrócił uwagę, że były sędzia publikuje w sieci społecznościowej X zdjęcia z "elitarnych okolic" - znad zbiornika Drozdy na Świsłoczy i z pobliskiej restauracji Lebiażyj, często odwiedzanych przez ludzi Alaksandra Łukaszenki.

Redakcja poleca

Jak pisze portal, były sędzia "przemieszcza się tradycyjnymi trasami łukaszenkowskiej elity”. Drozdy to dzielnica na północnym zachodzie Mińska. Znajduje się w niej jedna z rezydencji białoruskiego dyktatora oraz elitarna dzielnica willowa, w której niegdyś mieściły się rezydencje ambasadorskie. W 1998 roku Łukaszenka wysiedlił stamtąd ambasadorów, co zakończyło się skandalem dyplomatycznym i opuszczeniem Białorusi przez dyplomatów. Obecnie w otoczonym betonowym płotem i drutem kolczastym oraz ściśle chronionym sektorze znajduje się ok. 150 domów ludzi z wyższych szczebli białoruskich władz i bliskiego otoczenia Łukaszenki - pisze Reform.news.

Formalnie przebywający od 22 kwietnia do 10 maja na urlopie były już sędzia II Wydziału Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Tomasz Szmydt pojawił się 6 maja na propagandowej konferencji prasowej w Mińsku. Państwowa białoruska agencja prasowa BiełTA poinformowała, że poprosił władze Białorusi o "opiekę i ochronę". Szmydt powiadomił natomiast, że zrzeka się dotychczasowego stanowiska w WSA "ze skutkiem natychmiastowym".

Następnie zaczął pojawiać się w białoruskich i rosyjskich mediach i powtarzać tezy tamtejszej propagandy, a siebie przedstawiać jako ofiarę represji za poglądy. Białoruś, z której w ciągu ostatnich czterech lat wyjechało w obawie przed represjami co najmniej pół miliona ludzi, a tysiące siedzą w więzieniach za politykę, Szmydt nazywa krajem "prawdziwie wolnym i bezpiecznym".

Sąd Dyscyplinarny przy NSA uchylił Szmydtowi immunitet, a Prokuratura Krajowa wydała postanowienie o postawieniu mu zarzutów. Postępowanie toczy się na podstawie art. 130 kodeksu karnego, mówiącego o udziale w działalności obcego wywiadu i udzielania temu wywiadowi informacji mogących wyrządzić szkodę Polsce. Sprawę badają także służby specjalne.

W poniedziałek do sądu trafił wniosek o aresztowanie Tomasza Szmydta. Jeśli sąd uzna wniosek za zasadny za byłym sędzią wydany zostanie list gończy.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET