`

Przełom w relacjach Warszawa-Kijów? Minister proponuje Polsce wspólnego bohatera

3 min. czytania
01.07.2026 16:06
Obserwuj nas na Google

Do Warszawy ma przyjechać szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha. Jak ustaliła Wirtualna Polska, minister ma złożyć polskim władzom propozycję kompromisu historycznego, który mógłby doprowadzić do deeskalacji sporu po niedawnej decyzji Wołodymyr Zełenskiego, a następnie odebraniu mu Order Orła Białego przez Karola Nawrockiego. 

Ukraina
fot. Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są nowe propozycje kompromisu między Polską a Ukrainą.
  • Dlaczego decyzja o Panteonie Narodowym wzbudziła kontrowersje.
  • Co spowodowało kryzys dyplomatyczny między Warszawą a Kijowem.
  • Które postacie historyczne są kluczowe w dyskusji o relacjach polsko-ukraińskich.

Szef MSZ przyjedzie do Polski. Ma propozycję kompromisu

Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła w środę ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, której projekt wniósł prezydent Wołodymyr Zełenski. Przewodniczący parlamentu Rusłan Stefanczuk oświadczył, że w Panteonie znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”. Nieznane są jeszcze nazwiska, ale spekuluje się, że wśród nich może się znaleźć m.in. Stepan Bandera - przywódca Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), odpowiedzialnej za ludobójstwa na Polakach na Wołyniu w trakcie II wojny światowej.

Jeśli tak by się stało, byłby to kolejny rozdział w trwającym od tygodniu serialu napięć i wrogości między Warszawą w Kijowem. Nic więc dziwnego, że część elit politycznych chce deeskalować ten spór. Z takim założeniem do Polski ma w najbliższym czasie przyjechać Andrij Sybiha. Jak ustaliła Wirtualna Polska, minister spraw zagranicznych Ukrainy ma przywieźć konkretną propozycję.

Oglądaj

Chodzi o wprowadzenie do Panteonu Narodowego Marko Bezruczki - generała armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, który - jak przypomina WP - razem z Polakami zajął Kijów w 1920 roku i bronił przed sowietami Zamościa. Dziś jest patronem m.in. skweru na warszawskiej Woli i ronda we Wrocławiu. Gdyby tak się stało, byłby to przykład kompromisu historycznego, jakkolwiek wcale nie gwarantujący, że w Panteonie nie znajdą się także ludzie odpowiedzialni za zbrodnie na Polakach, jak np. Roman Szuchewycz. 

Napięcia w relacjach Warszawa-Kijów po decyzji Zełenskiego

Pod koniec maja Wołodymyr Zełenski ogłosił, że nadał imię „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Wyjaśnił, że uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.

Redakcja poleca

Decyzja prezydenta Ukrainy wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego, który ten otrzymał w 2023 roku z rąk poprzednika Nawrockiego, czyli Andrzeja Dudy. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.

Następnie Orderu Orła Białego zrzekli się byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował zaś, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego.

UPA, Wołyń i zbrodnie na Polakach

Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu.

Źródło: Radio ZET/wp.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET