Zełenski „obraził się na Polskę”? Ekspert nie ma wątpliwości: To działanie eskalacyjne
Wołodymyr Zełenski odwołał swoją obecność na Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Zamiast niego delegacji przewodniczyć będzie premierka Julia Swyrydenko. Choć szef rządu Donald Tusk nazywa to „gestem deeskalacji”, ekspert dr Adam Eberhardt jest innego zdania. - Trudno nie odnieść wrażenia, że Zełenski jest obrażony. Decyzja o nieprzyjechaniu do Gdańska jest działaniem o charakterze eskalacyjnym - ocenia w rozmowie z portalem RadioZET.pl.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Wołodymyr Zełenski zrezygnował z udziału w konferencji w Gdańsku.
- Co spowodowało napięcia między Polską a Ukrainą.
- Jak absencję Zełenskiego na konferencji skomentowali polscy politycy.
- Co o zachowaniu Zełenskiego mówi ekspert dr Adam Eberhardt.
Rośnie napięcie na linii Warszawa-Kijów, a spór o politykę historyczną uderzył w jedno z najważniejszych wydarzeń gospodarczo-politycznych tego roku. Chodzi o Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026), która w tym roku odbywa się w Gdańsku. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w ostatniej chwili zrezygnował z roli współgospodarza tego wydarzenia, wysyłając na swoje miejsce premierkę kraju Julię Swyrydenko.
Ekspert komentuje spór na linii Polska-Ukraina: Zełenski obraził się na Polskę
Wokół absencji ukraińskiego prezydenta narosło wiele sprzecznych narracji. Kulisy tej decyzji w ostrych słowach komentuje dla portalu RadioZET.pl dr Adam Eberhardt. Ekspert zwraca uwagę, że zachowanie Wołodymyra Zełenskiego wykracza już poza ramy zwykłego sporu dyplomatycznego.
- Uważam, że prezydent Zełenski jest osobą niezwykle emocjonalną, która bardzo osobiście przyjmuje różne nieżyczliwe sobie działania. Trudno nie odnieść wrażenia, że Zełenski jest obrażony [na Polskę]. Niestety wszystko wskazuje na to - mówi dr Adam Eberhardt w rozmowie z RadioZET.pl.
Zdaniem analityka konsekwencje tego są widoczne nie tylko w decyzjach dyplomatycznych, ale także logistycznych Kijowa. - Decyzja w sprawie Gdańska wskazuje, że to obrażenie dotyczy nie tylko napięć między dwoma prezydentami, ale jest to obrażenie na Polskę. O tym też świadczy fakt, że przez ostatnie tygodnie demonstracyjnie bazą w wizytach zagranicznych Zełenskiego nie był już Rzeszów, tylko mołdawski Kiszyniów - mówi ekspert.
- Uważam, że decyzja o nieprzyjechaniu do Gdańska jest tak naprawdę działaniem o charakterze eskalacyjnym, świadczącym o jego wysokim stopniu irytacji i obrazy na Polskę - podsumowuje dr Eberhardt.
Odesłany order i spór o UPA w tle
Wątpliwości Zełenskiego co do przyjazdu do Polski narastały od ubiegłego tygodnia. Komentatorzy bezpośrednio łączą je z decyzją prezydenta Karola Nawrockiego, który odebrał prezydentowi Ukrainy Order Orła Białego. Była to reakcja Warszawy na nadanie przez Zełenskiego jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”, co wywołało w Polsce falę oburzenia i krytyki, m.in. ze strony premiera oraz szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. W odpowiedzi na ruch Nawrockiego, w minioną sobotę Zełenski odesłał polskie odznaczenie do Warszawy. Wersje polskich polityków na temat decyzji ukraińskiego przywódcy w sprawie wizyty w Gdańsku są całkowicie skrajne:
- Donald Tusk (rząd) ocenia wysłanie premierki Swyrydenko jako „gest na rzecz deeskalacji napięcia”. Według premiera pozwoli to sprawniej i bez niepotrzebnych emocji przeprowadzić konferencję, na którą Polska przygotowała około 200 porozumień wartych setki miliardów dolarów.
- Marcin Przydacz (Pałac Prezydencki) twierdzi, że decyzja Zełenskiego „upokarza” premiera Tuska i „wystawia go na pośmiewisko”, ponieważ zaproszenia były podpisane przez nich obu i obaj mieli witać gości jako gospodarze.
- Maciej Wewiór (MSZ) krytykuje słowa Przydacza, nazywając je „krótkowzrocznymi złośliwościami” i przypomina, że to nie pierwszy raz, kiedy Zełenski nie bierze udziału w tym wydarzeniu. Apeluje też, by nie umniejszać roli Julii Swyrydenko, która reprezentuje Ukrainę na najwyższym szczeblu rządowym.
Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku
Premierka Ukrainy Julia Swyrydenko ogłosiła we wtorek, że to ona stanie na czele ukraińskiej delegacji, w skład której wejdą przedstawiciele rządu, biznesu, spółek państwowych oraz wspólnot lokalnych. Ich celem podczas konferencji w Gdańsku (25-26 czerwca) ma być wypracowanie porozumień zwiększających zdolności obronne Ukrainy.
Rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho potwierdziła, że w wydarzeniu weźmie także udział przewodnicząca KE Ursula von der Leyen i wygłosi przemówienie otwierające, co ma być jasnym sygnałem wsparcia dla walczącego kraju i zagranicznych inwestorów.
Rzecznik MSZ Ukrainy Heorhij Tychyj zapewnił, że Kijów cały czas dąży do dialogu i łagodzenia napięć, wskazując na niedawne odblokowanie ekshumacji i wznowienie prac Kongresu Historyków. Sam Wołodymyr Zełenski w wieczornym wystąpieniu podkreślił, że zależy mu na „konstruktywnym charakterze” relacji z Polską, a szczegóły misji w Gdańsku omawiał osobiście z premierką Swyrydenko.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET