`

Putin chwali Trumpa. "Nasze ustalenia otwierają drogę do pokoju"

3 min. czytania
01.09.2025 08:54
Obserwuj nas na Google

Przywódca Rosji Władimir Putin ocenił w poniedziałek, że "ustalenia" z jego spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem na Alasce "otwierają drogę" do znalezienia rozwiązania kryzysu w Ukrainie. Słowa te padły podczas przemówienia na szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzOW) w Chinach.

Putin Trump
fot. Władimir Putin i Donald Trump w czasie szczytu na Alasce, Julia Demaree Nikhinson/AP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Podczas szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy w Chinach Władimir Putin stwierdził, że jego ustalenia z Donaldem Trumpem mogą prowadzić do pokoju w Ukrainie.
  • Putin obarczył Zachód odpowiedzialnością za kryzys w Ukrainie, wskazując na zamach stanu z 2014 roku i próby wciągnięcia Ukrainy do NATO jako przyczyny konfliktu.
  • Pomimo zapowiedzi spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, do rozmów nie doszło, a lokalizacja i data spotkania pozostają nieustalone.

Putin: moje ustalenia z Trumpem otwierają drogę do pokoju w Ukrainie

Władimir Putin jest jednym z gości odbywającego się w Chinach szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzOW). W swoim poniedziałkowym przemówieniu przywódca Rosji ocenił, że "ustalenia" z jego spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem na Alasce "otwierają drogę" do znalezienia rozwiązania kryzysu w Ukrainie. W tym kontekście podkreślił znaczenie innych globalnych graczy. 

- W tym zakresie bardzo doceniamy wysiłki i propozycje Chin i Indii, mające na celu ułatwienie rozwiązania kryzysu ukraińskiego - powiedział. Przypomnijmy, że komunistyczne władze w Pekinie deklarują neutralną postawę wobec wojny, jednocześnie zacieśniając relacje z Moskwą. Podobnie jak Indie, Chiny wydają miliardy dolarów na zakup rosyjskiej ropy.

Oglądaj

W swoim wystąpieniu Putin kontynuował obronę rosyjskiej inwazji na Ukrainę, obarczając Zachód odpowiedzialnością za wywołanie trwającej od ponad trzech lat wojny na pełną skalę. - Ten kryzys nie został wywołany atakiem Rosji na Ukrainę, ale był wynikiem zamachu stanu w tym kraju, który był z kolei wspierany i sprowokowany przez Zachód – stwierdził.

Redakcja poleca

Putin miał tu zapewne na myśli obalenie prorosyjskiego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza przez "rewolucję godności" z lat 2013-2014. Zdaniem rosyjskiego lidera "kolejnym powodem kryzysu są stałe próby Zachodu wciągnięcia Ukrainy do NATO" i działania te stanowią "bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji". Jak dodał, aby osiągnąć długotrwałe i trwałe porozumienie, "należy wyeliminować przyczyny konfliktu".

Czy, gdzie i kiedy spotkają się Putin z Zełenskim?

Po spotkaniu z Trumpem na Alasce 15 sierpnia, Putin zapowiedział, że spotka się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, jednak dotychczas nie doszło ani do rozmowy obu prezydentów, ani nawet do ustalenia daty i miejsca takiego spotkania. W spekulacjach pojawiają się m.in. Genewa w Szwajcarii, turecki Stambuł czy stolice Austrii i Węgier, czyli Wiedeń i Budapeszt. Sam Putin zaproponował Moskwę, ale ta propozycja natychmiast została odrzucona przez władze w Kijowie. 

W niedzielę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zapowiedział, że Rosja będzie kontynuować "specjalną operację wojskową" w Ukrainie. - Jesteśmy gotowi rozwiązać ten problem środkami politycznymi i dyplomatycznymi. Jednak jak dotąd nie widzimy wzajemności ze strony Kijowa w tej kwestii - argumentował Pieskow. Według niego Europa "utrudnia wysiłek Donalda Trumpa na rzecz pokoju". 

Szczyt w Chinach. Wśród gości przywódcy Rosji, Indii i Turcji

W dwudniowym szczycie SzOW - organizacji, której głównym celem jest promowanie współpracy w zakresie bezpieczeństwa, polityki, gospodarki i kultury - biorą udział przedstawiciele ponad 20 krajów oraz szefowie 10 organizacji międzynarodowych, w tym prezydenci Turcji i Iranu, Recep Tayyip Erdogan i Masud Pezeszkian, premier Indii Narendra Modi oraz sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres.

W środę na zaproszenie przywódcy Chin Xi Jinpinga Putin weźmie udział w defiladzie wojskowej w Pekinie z okazji 80. rocznicy zakończenia II wojny światowej. Na obchody przyjedzie również przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET