`

"To już otwarta wojna wież Kremla". "Putin nie może już tego kontrolować"

2 min. czytania
29.06.2023 17:52
Obserwuj nas na Google

W ocenie ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) w Rosji zaczęła się już wojna pomiędzy "wieżami Kremla", jak nazywane są różne grupy wpływów na szczytach rosyjskiej władzy. W konflikcie są Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) i ministerstwo obrony - powiedział w czwartek rzecznik HUR Andrij Czerniak, przewidując „fizyczne likwidacje wśród rywalizujących stron”.

Wojna na Kremlu po buncie Prigożyna
fot. MIKHAIL METZEL/AFP/East News

Bunt Jewgienija Prigożyna i jego Grupy Wagnera, choć zakończony niepowodzeniem, uwidocznił słabości reżimu Władimira Putina. Choć kremlowska propaganda przekonuje o poparciu służb i narodu dla Putina, to w samym aparacie władzy miało dojść do nasilenia się konfliktu między FSB a resortem obrony.

Taka jest ocena sytuacji wywiadu wojskowego Ukrainy. - Według naszych ocen trwa już otwarta wojna między tzw. wieżami Kremla, w wyniku której dojdzie do fizycznej likwidacji przedstawicieli rywalizujących stron - przekazał Andrij Czerniak w wywiadzie dla portalu RBK Ukraina.

"Putin nie może już tego kontrolować". "Otwarta wojna wież Kremla"

Zdaniem wywiadu wojskowego Ukrainy rosyjska elita zdaje już sobie sprawę, że Władimir Putin jest słaby i trwają próby zagarnięcia władzy. - Putin nie może już tego kontrolować i utrzymywać równowagi (między różnymi grupami-PAP). FSB i ministerstwo obrony wiedzą, że dla nich jest to szansa zdobycia pewnej wygranej politycznej - mówił Czerniak.

Redakcja poleca

Jak zauważa RBK Ukraina, o konflikcie między FSB i resortem obrony Rosji mówi się już od dawna. Niemniej, niedawny bunt Grupy Wagnera, kierowanej przez Jewgienija Prigożyna, osłabił autorytet Kremla i mógł zachęcić frakcje na Kremlu do zaostrzenia walki o wpływy. Pojawiły się pogłoski, że przy szukaniu wyjścia z sytuacji w Rosji dojdzie do wymiany dowódców. Mówi się też o  aresztowaniu powiązanego z Prigożynem generała Siergieja Surowikina.

W rozmowie z RBK Ukraina rzecznik HUR ocenił także, że na razie nie ma danych świadczących o tym, by oddziały Grupy Wagnera, które mają zostać ściągnięte na Białoruś, miałyby być tam szkolone do ataku na Ukrainę z terytorium sąsiedniego kraju.

RadioZET.pl/Rbc.ua

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET