Putin przerywa milczenie po wizycie delegacji USA. Znów uderza w Europę
Władimir Putin skomentował w czwartek rozmowy z amerykańską delegacją, która odwiedziła Moskwę z inicjatywy Donalda Trumpa. Rosyjski przywódca oświadczył, że propozycje dotyczące Ukrainy mają wynikać z jego wcześniejszych ustaleń z prezydentem USA. Jednocześnie oskarżył Kijów o odrzucanie rosyjskich ofert dotyczących Donbasu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Władimir Putin rozmawiał z delegacją USA, omawiając trwające ponad pięć godzin propozycje pokojowe dotyczące Ukrainy.
- Putin stwierdził, że Rosja nie zgadza się z niektórymi punktami amerykańskich propozycji, które wynikają z wcześniejszych ustaleń z Donaldem Trumpem.
- Putin oświadczył, że Ukraina odrzuciła rosyjską ofertę wycofania wojsk z Donbasu oraz wezwał europejskie państwa do zaangażowania się w rozwiązanie konfliktu.
Putin o rozmowach z ludźmi Donalda Trumpa. "Trzeba było omówić każdy punkt”
W czwartek rano czasu polskiego Władimir Putin zabrał głos w sprawie spotkania z delegacją USA, która gościła w Moskwie. Rozmowy trwały ponad pięć godzin.
- Trwało ono długo, gdyż trzeba było omówić każdy punkt propozycji pokojowych. Donald Trump szuka sposobów na osiągnięcie konsensusu w sprawie rozwiązania konfliktu w Ukrainie, ale nie jest to łatwe zadanie. Rosja nie zgodziła się z niektórymi punktami amerykańskich propozycji pokojowych dla Ukrainy - powiedział Putin.
Propozycje dla Ukrainy. Putin: Kijów woli walczyć
Putin stwierdził, że Rosja miała przedstawić Ukrainie ofertę dotyczącą wycofania wojsk z Donbasu i powstrzymania działań wojennych. Według niego Kijów miał tę propozycję odrzucić. Rosyjski przywódca twierdzi, że omawiane z Amerykanami warunki mają wynikać z jego poprzednich ustaleń z Donaldem Trumpem.
Rosyjski prezydent odniósł się również do postawy państw europejskich. - Europejczycy muszą zaangażować się w prace nad uregulowaniem sytuacji w Ukrainie, a nie wtrącać się - powiedział.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET