`

Putin wydał rozkaz. Generał Bieniek zabrał głos: to skończy się krwawą jatką

2 min. czytania
14.11.2024 08:57
Obserwuj nas na Google

Władimir Putin zażądał, by armia odbiła z ukraińskich rąk obwód kurski przed inauguracją Donalda Trumpa. Zdaniem doradcy szefa MON gen. Mieczysława Bieńka rosyjska kontrofensywa skończy się "krwawą jatką". "Ukraińcy na pewno nie tracili czasu przygotowując do obrony obiekty i mocno zaminowując drogi" – powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Generał Mieczysław Bieniek
fot. Anna Kaczmarz/Dziennik Polski/Polska Press/East News

Rosja. Władimir Putin chce odbić obwód kurski. "Krwawa jatka"

Operacja ukraińskiej armii w obwodzie kurskim w Rosji trwa od trzech miesięcy. Według informacji brytyjskiego "The Telegraph" Władimir Putin nakazał, aby wojsko rosyjskie odbiło zajęte przez Ukrainę rosyjskie ziemie jeszcze przed zaprzysiężeniem Donalda Trumpa na prezydenta USA. Wcześniej dziennik "The New York Times" informował, że do planowanej kontrofensywy Rosja zgromadziła w regionie ponad 50 tys. żołnierzy. Wśród nich są również oddziały z Korei Północnej.

Gen. Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy strategicznego NATO ds. transformacji, pytany w Studiu PAP o rosyjską kontrofensywę w obwodzie kurskim ocenił, że "jak zwykle skończy się to krwawą jatką". – Nie wiem, w jakim stopniu Ukraińcy zdążyli przygotować obiekty do obrony, jak mocno zaminowali podejścia i drogi, przygotowali zasadzki i pułapki, ale na pewno nie stracili tego czasu – powiedział, dodając, że nadal jest to terytorium Federacji Rosyjskiej, co nie ułatwia obrony ukraińskiej armii.

Redakcja poleca

"Poprzednia próba przyniosła Rosjanom bardzo ciężkie straty"

Doradca szefa MON zaznaczył, że poprzednia próba rosyjskiej kontrofensywy na tym kierunku przyniosła Rosjanom bardzo ciężkie straty. Podkreślił, że w nadchodzącej operacji wezmą udział wcielani do oddziałów żołnierze północnokoreańskiej armii. Obecnie szkoleni są przez Rosjan w zakresie prowadzenia walki szturmowej, wsparcia artylerii, działania batalionów piechoty, oczyszczania dróg i okopów.

Gen. Bieniek ocenił, że wojna jest w bardzo trudnym momencie zarówno dla Ukrainy, która ponosi straty w Donbasie, jak też Rosji, która "musi posiłkować się sojusznikami" w postaci północnokoreańskich żołnierzy czy irańskiego sprzętu. Według naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy generała Ołeksandra Syrskiego Rosjanie w samym obwodzie kurskim stracili ponad 20 tys. żołnierzy. Zniszczono również 1101 jednostek broni i sprzętu wojskowego wroga.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET